#anonimowemirkowyznania
Abstrahując od tego, że No Time To Die to koniec Bonda (a na pewno koniec Bonda, jakiego znamy), bo w dzisiejszym świecie Bond jest antywzorcem wszystkiego, i nie ma prawa istnieć (future is now, old man), to dziwi mnie tak małe zainteresowanie "Final Ascent" Hansa Zimmera. Przecież ten utwór to jest absolutne złoto złota, moim zdaniem nawet jego muzyka do Interstellar'a wymięka przy tym. Przy okazji, ja słyszę w
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muzyka Ennio Morricone do filmu Misja (1986 r.) nie jest tak często wykonywana jak reszta jego twórczości. A mamy tu choćby jedną z najbardziej charakterystycznych partii solowych oboju w muzyce współczesnej oraz liczne nawiązania do muzyki ludów indiańskich Ameryki Południowej, łącznie z wykorzystaniem oryginalnych instrumentów.

Koncert Morricone conducts Morricone. Münchner Rundfunkorchester pod batutą samego kompozytora.
Zapraszam!

#muzyka #muzykafilmowa #enniomorricone #film #amerykapoludniowa
wonszsmieszek - Muzyka Ennio Morricone do filmu Misja (1986 r.) nie jest tak często w...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@wojna: Strzelnica na dobrych słuchawkach też dobra...
A posłuchaj tego seta z Miśkiewiczem.
Co do kolysanki - piękno, melancholia i fatalizm - świadomość konieczności podjęcia takich, a nie innych działań, brak możliwości wyboru, jednocześnie wiedza o tym, że to się dobrze nie skończy, a lepiej już było - tak odbieram ten utwór, pasuje do dzisiejszych czasów...
  • Odpowiedz