#morze #wakacje #urlop #plywanie

Cobyście bezpiecznie wszyscy wrócili, prawilnie przypominam (zainspirowany miłą rozmową):

Prądy strugowe, które powstają w obszarze załamywania się fal w strefie przyboju potrafią wciągnąć na otwarte morze najlepszego pływaka. Pierwsza zasada: nie walczyć z prądem, uciec w bok, płynąc równolegle do linii brzegowej.

Wincyj tu: http://www.wykop.pl/link/3306695/prady-strugowe-nie-dajcie-sie-wciagnac-film/
j.....n - #morze #wakacje #urlop #plywanie

Cobyście bezpiecznie wszyscy wrócili, p...

źródło: comment_wtGkVupgGvADLhXth3hLHuVKD5XcpQjh.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sil3nt: Podczas białego szkwału na Mazurach w 2007 niektórzy geniusze żagli kiedy rozpoczął się szkwał celowo wypływali z portów, żeby "się sprawdzić". Słyszałam też o ludziach, którzy z tych samych pobudek nie chcieli spłynąć do portów mimo małych dzieci na pokładzie ("pogrzmi i przejdzie") i takich z pomysłami, że jak już jest cholernie niebezpiecznie, to należy zamknąć 4 latka w kabinie toaletowej. Nic mnie już nie zdziwi.
  • Odpowiedz
Zajebista sprawa z tym plażowaniem. Moja mama spędza urlop w Sopocie.
Właśnie "znalazła" czterolatka błąkającego się samego po linii brzegowej w poszukiwaniu własnego ojca.
#sopot #morze #oswiadczenie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirabelki i Mirki, musicie uważać na siebie nad morzem. Nie ważne, czy nad Bałtykiem, czy innym. Jeśli widzicie czerwoną flagę (lub jakiś odpowiednik zagranicą), to nie wchodźcie do wody. Morze może wyglądać nad spokojne, ale istnieje możliwość, że już nigdy nie wyjdziecie z wody. Winne są prądy strugowe. Niektóre mogą być tak silne, że nawet wyćwiczony żołnierz jednostek specjalnych typu Agat czy Nil może utonąć, a więc większość z nas nie ma
Zashi - Mirabelki i Mirki, musicie uważać na siebie nad morzem. Nie ważne, czy nad Ba...

źródło: comment_VklyeSpNON0qnTciYVFJS0MfCcB2hvId.gif

Pobierz
  • 122
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja kiedyś na spokojnym morzu chciałem sobie dopłynąć do wystających z wody olbrzymich kamieni - na materacu "z Biedronki". Okazało się, że perspektywa była łudząca i było to znacznie dalej, ale ja nie odpuszczałem. Dopłynąłem po godzinie, a na miejscu przebiłem sobie materac… Nie jestem dobrym pływakiem ani nawet średnim - nie boję się wody, ale dwie długości basenu to dla mnie optimum, a 5 długości to pewnie jakaś życiówka, a tam
  • Odpowiedz