@Tapirro: Cała sieć w Porto przewozi 200 tys. pasażerów dziennie, w Warszawie na jednej linii pół miliona. W Porto najczęstsza linia jeździ co 5 minut, w Warszawie na jesień zejdą do 2'50. W Porto zbudowali dwie linie metra jeżdżące najczęściej co 10 minut, co jest kompletnie bez sensu, w Warszawie druga nitka będzie jeździła co 2 minuty w szczycie. Metro w Porto bliżej do tramwajów niż prawdziwego metra (co czyni je
@babisuk: A na cholerę komu w Krakowie metro? Tu nie ma takich potoków pasażerskich które by uzasadniały budowę metra. Tu jest potrzebny porządny szybki tramwaj oraz kolej aglomeracyjna.
Czy tylko ja mam taki problem z "Metrem 2033", że nie pamiętam, o co chodziło na początku?


Ponad połowa książki, wlecze się. Jest okej, ale dupy nie rozrywa. Część elementów jest jakby na siłę - kolejne przygody, wszystkie możliwe frakcje i ideologie. Jednak, można to też odbierać alegorycznie. To jest zdecydowanym plusem, ale do dobrej literatury moim zdaniem temu daleko. Jest wciągająca (bywa), dobry pomysł jednak profil postaci powierzchowny, zdarzenia mocno nieprawdopodobne.
@simsoniak: miałem dokładnie te same odczucia - niby wciąga, ale gdzieś ta fabuła ginie, a cała konstrukcja powieści przypomina mi... grę komputerową. od punktu do punktu, co chwila jakieś nieprawdopodobne przygody.

książka w sam raz do czytania w pociągu: wciągnie, zabije czas, ale ogólnie "do zapomnienia"