@Papeteria: zbierz przynajmniej kilka osób i idźcie do dyrektora z informacją, że jednak chcielibyście ten hiszpański i niech załatwi nauczyciela od października. Byle reszta ludzi was za to nie znienawidziła, a spróbować warto
Przeglądałem dziś swoje stare zdjęcia. Cholera, włączył mi się jakiś melancholijny nastrój, jakaś tajemnicza tęsknota za utraconym dzieciństwem i strach przed kolejnymi kilogramami, które niebawem zamienią mnie w chodzącego klopsa. I już któryś raz mówię sobie, że się zbiorę i rano będę ćwiczył, że pójdę na rower, że napiszę wreszcie ten licencjat, albo jakieś opowiadanie...

A potem budzę się rano i siadam do kompa by grać w czwartą część Europy Universalis.


#
@bylu: Mieszkam na osiedlu gdzie sporo mieszkań było 30lat temu rozdane jako mieszkania socjalne. Nie brakuje patologi, ale jest zdecydowanie lepiej niż 10-15 lat temu. Owszem, grupki są, czasem się wyzywaja czy się biją. Ale kto z nas nie bił się kiedyś za piaskownica czy nie brał udziału w walkach na kamienie.
Ciemnym kobiercem spowija się niebo,

Mrok nadchodzi, czuć zapach ozonu.

To zapowiedź nadejścia czegoś pięknego,

Co lać będzie i walić od gromów.

Burza... Dumne to słowo,

Sunie po nieboskłonie niczym straszna Buka.

Burza... Obmyje ziemię zdrowo,

Zadmi wiatrem, do domostw piorunem zapuka.

Ja, czytelniku, siądę przy oknie,

Posłucham stukania kropel w parapet.

Popatrzę jak sąsiadów kot przemoknie,

Zmoknięty będzie wyglądał jak Muppet.

Melancholia w głowie mi zawróci,

Wsłucham się w gromów ciężkie