Chciałbym się za maturę po latach zabrać, bez nauki pewnie zdam wszystko prócz matematyki, problem w tym że nie umiem nic włącznie z ułamkami prócz dodawania, odejmowania, dzielenia i mnożenia, ułamki zawsze mi problemy sprawiały.
Niby ludzie mówią że na maturze wystarczy podstawiać do wzorów ale nie do końca bo przy różnych wynikach reguły gry się zmieniają





























mirki, czy rozszerzona matura jest według was miarodajna? pisałem kilka lat temu, jeszcze tą starą formę przed reformami, wtedy rozkład wyglądał trochę inaczej niż aktualnie, a dobry wynik to było z gdzieś 80+. napisałem maturę całkiem spoko, trzy matury na około lub równo 100%, ale jedna mi poszła gorzej. z podstawowej matematyki miałem jakoś 100%, ale rozszerzenie poszło mi gorzej niż zakładałem. Zrobiłem sporo błędów rachunkowych, niektóre zadania mi
Zaakceptował: Eugeniusz_Zua