Mirki, mam zagwozdkę dot. golenia zarostu na twarzy maszynką na żyletki.
Mam już drugą maszynkę, samych żyletek też już przerobiłem kilka modeli, a mimo to nadal nie mogę się ogolić tak dokładnie jak jednorazówką, np. popularną Blue 3 od Gilette. Ile bym przejść nie robił i w jakim kierunku, jakiego kremu czy mydła bym nie stosował, nadal nie jest tak gładziutko jak po plastikowej jednorazówce i zwykłym żelu do golenia z puchy
Mam już drugą maszynkę, samych żyletek też już przerobiłem kilka modeli, a mimo to nadal nie mogę się ogolić tak dokładnie jak jednorazówką, np. popularną Blue 3 od Gilette. Ile bym przejść nie robił i w jakim kierunku, jakiego kremu czy mydła bym nie stosował, nadal nie jest tak gładziutko jak po plastikowej jednorazówce i zwykłym żelu do golenia z puchy














Jakie mydło lub krem do golenia polecacie?
Tylko proszę mi nie wyjeżdżać z jakimś Proraso, szukam czegoś lepszego, najlepszego. ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zastanawiam się nawet nad czymś od Saponifico, mimo wysokiej ceny, ale z drugiej strony ich
Moczysz twarz, nakładasz to, golisz i gotowe. Żadnego rozrabiania i innych rzeczy. Ilość mikro podrażnień jest o wiele mniejsza, niż przy produktach stworzonych do golenia