@Ogar_Ogar: Też bym wolał pozwy indywidualne połączone do wspólnego rozpoznania. Taka rozproszona taktyka byłaby lepsza bo angażowałaby bardziej producenta i byłoby podobnie jak w sprawach kredytów frankowych- wypracowałaby się jakaś linia orzecznicza.
  • Odpowiedz
@Ogar_Ogar @Matyson @eaxene

Też byłem sceptyczny, aż pewnego razu na zawezwanie przyszedł prezes spółki i uznał roszczenie na 50 koła, które później zaczął spłacać. Od tego czasu korzystam z niego częściej. A że coś, co ma charakter dobrowolny, ma niską skuteczność, to ciężko się dziwić. Z drugiej strony sędziowie mogliby się bardziej angażować w takie posiedzenia.
  • Odpowiedz
kilka mniej znanych informacji np. to, że zdaniem niektórych sądów, kolejne zawezwanie w tej samej sprawie nie przerwie biegu terminu przedawnienia.


@LaudatorLibertatis: ta linia orzecznicza się w ogóle zmieniała. Kiedyś sądy dopuszczały możliwość ponownego przerwania biegu terminu przedawnienia. Na przedsądzie leży kazus w tej materii właśnie.

wieś gminna niesie, ze ktos, gdzieś, kiedyś osiągnął cos na skutek zawezwania (i nie było to przerwanie biegu terminu przedawnienia).


@eaxene: lepiej,
  • Odpowiedz
Mireczki, dzisiaj w #maszprawo kolejny wyrok, który uzyskaliśmy przeciwko nieuczciwemu sprzedawcy samochodu po przekładce z anglika i z innym rokiem produkcji niż wynikający z papierów. Kupujący o niczym nie wiedział. Mechanicy wykonujący przekładkę byli tak leniwi (lub zleceniodawca tak skąpy), że nie wymienili nawet reflektorów. Samochód oczywiście przeszedł przegląd przed sprzedażą...

Tradycyjnie prowadziłem negocjacje przedsądowe, ale sprzedawca nie był zainteresowany porozumieniem. Łyżka dziegciu jest taka, że na umowie zaniżono cenę z
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WolnoscRownoscBraterstwo: Nie planuję sprzedaży. Prędzej dystrybucja do gotowej bazy kontrahentów lub potencjalnych kontrahentów. Koszt projektu, druku i reklamy wewnątrz okładki, przy 2 tys. egzemplarzy zamknął się w około 6 tys. netto, przy czym mieliśmy bardzo dobre oferty na projekt i druk. W zakresie druku zdecydowanie poniżej ceny rynkowej. Do tego dochodzi wysyłka, gdzie udało mi się kupić 1000 znaczków przed podwyżką cen za 2000 zł. Cena kolejnego 1000 znaczków wyniesie
  • Odpowiedz
@kapuczino: Kilka jest przytoczonych w artykule, ale da się ich znaleźć więcej. Niemniej jednak temat jest niszowy z dwóch powodów: 1) biura podróży często wypłacają odszkodowania bez sądu, 2) wiele osób nie wie, że może się czegokolwiek domagać.
  • Odpowiedz
Mireczki, dzisiaj w #maszprawo ku przestrodze o próbie oszustwa, z którą miałem dzisiaj do czynienia.

Jadę sobie do Katowic i nagle widzę za zakrętem machającego do mnie ładnie ubranego, śniadego faceta z unieruchomionym samochodem na niemieckich blachach. Zatrzymałem się i pytam o co chodzi, a on po angielsku zaczął prosić o pomoc, jego visa card jest broken, skończyła mu się benzyna, prosi o pożyczenie nawet 20 zł i w zastaw jest
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, dzisiaj w #maszprawo mam fajny wyrok, który udało nam się uzyskać przeciwko nieuczciwemu sprzedawcy motocykla. Sprzedał powypadkowy motocykl, przy czym zapomniał, że na facebooku dodał film z wypadku, który sam spowodował. Film udostępnił publicznie... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Długo prowadziłem negocjacje przedsądowe, w ramach których kupujący byli gotowi przyjąć zwrot kasy za sam motocykl, ale facet był nieugięty. Sprawa skończyła się przed sądem i
LaudatorLibertatis - Mireczki, dzisiaj w #maszprawo mam fajny wyrok, który udało nam ...

źródło: comment_AUD3JMvyWnCItJ8SKcfk8fRChEj9zpTt.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Prince_Prospero: Twierdził, że uszkodzenia po wypadku było kosmetyczne, jakieś drobne obtarcia, a to kupujący musieli mieć wypadek. Trochę pogrążył go fakt zeznań mamy, która stwierdziła, że naprawiał motocykl ponad miesiąc, więc uszkodzenia raczej nie było drobne oraz że na miejscu wypadku była nie tylko policja, ale też karetka i straż pożarna.
  • Odpowiedz
Mireczki dzisiaj w #maszprawo zapraszam Was do lektury wpisu, o tym jakie zagrożenia czekają przy nabywaniu samochodu z zagranicy sprowadzonego przez handlarza.

Ze swojej strony, poza treścią artykułu, dodam od siebie, że:

1) nigdy, ale to nigdy nie zgadzamy się na podpisanie umowy "na Niemca". Handlarz sprowadzając pojazd z zagranicy na pewno zawarł umowę sprzedaży z ostatnim zagranicznym właścicielem, tylko ją przed nami ukrywa. Podpisując umowę sfałszowaną przez handlarza bardzo utrudniamy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

możliwe jest złożenie skargi do Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego

@LaudatorLibertatis: Czy to jest jakaś dyrektywa UE czy nasze wewnętrzne przepisy? Latając europejskimi liniami poza krajem też można próbować znaleźć odpowiednik ULC kraju, z którego mamy wylot?
  • Odpowiedz
Każdemu życzę tak licznych rachunków, żeby o nich zapominać.


@LaudatorLibertatis: Taaa, zwłaszcza gdy rachunek jest płatny i ktoś o nim zapomni na kilka lat.

Dzięki za artykuł, jak zawsze bardzo pomocny.
  • Odpowiedz
3) jedyne czego potrzebujemy to prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku albo notarialny akt poświadczenia dziedziczenia;


@LaudatorLibertatis: Czyli można to zrobić dopiero po zgodzie na przejęcie spadku, dobrze rozumiem? Czyli decydujac się na to czy akceptuję spadek czy nie, nie będę wiedział czy na koncie są pieniądze czy debet?
  • Odpowiedz
@eaxene: "Naszym zdaniem nie powinno ulegać wątpliwości, że informacja o niemożności rozpatrzenia reklamacji w terminie 30 dni od dnia otrzymania reklamacji winna zostać wysłana do klienta przed upływem tego terminu. Należy zwrócić uwagę, że wykładnia norm prawnych winna być dokonywana z uwzględnieniem funkcji i celu danej normy oraz aksjologii wyrażanej w systemie prawnym."

RF/WUE/M/3123/16/TML (znak odpowiedzi, którą otrzymałem).

Krótko, ale treściwie, zawsze coś :-)
  • Odpowiedz
@LaudatorLibertatis: ( )
A w sprawie do której się nad tym zastanawiałem okazało się, że ubezpieczyciel (po upływie 30 dni) sam napisał, że uznaje roszczenie. A z chęcią bym to w sądzie jeszcze potwierdził (klient byłby uparty, a ewentualne koszty i tak nie byłyby duże).
  • Odpowiedz
@LaudatorLibertatis: legenda mówi, że ktoś podobno kiedyś z tego uprawnienia skorzystał ( )
A tak bardziej serio w większych sprawach te 40 euro i tak gdzieś "niknie".
W wezwaniach do zapłaty mimo wszystko dopisuję te 40 euro, ale w pozwach już nie.
  • Odpowiedz
@Gronie: Tak można żądać po opóźnionej zapłacie. Nawet jak nie ma umowy pisemnej to ustna i tak jest. Przecież skoro jakiś towar został sprzedany lub usługa wykonana to umowa była :-) Więc brak pisemnej umowy nie jest jakimkolwiek problemem.
  • Odpowiedz