Jeśli operacja się powiedzie, to Chiny zostaną trzecim państwem po Rosji i USA, które umieszczą na Marsie własny lądownik i drugim (tylko po USA), które będą miały tam swój łazik.
Kosmiczny wyścig w ostatnich miesiącach przyspiesza, a rywalizacja pomiędzy Chinami i USA zaczyna być coraz bardziej zażarta.
Od




















Tak mnie naszło... zastanawiam się ile będzie trzeba na Marsa przytargać sprzętu żeby faktycznie zacząć tam robić coś konkretnego. Sama energia elektryczna póki co głównie panele słoneczne i mini reaktorki dające niewiele mocy.
I tak sobie myślę, że nawet nie bardzo jest iść jak na skróty. Aby postawić pełnowartościowy reaktor jądrowy potrzeba paliwo (a tego chyba nikt nie będzie chciał