Ja dostałem do zapłaty 400 zł za przekroczenie prędkości na Węgrzech, ale pismo pisane po polsku, węgiersku i angielsku, bardzo nieskładnie, brak jest jakichkolwiek oznaczeń policyjnych, stąd moje podejrzenie, że to jakaś podpucha (choć faktycznie w tamtym czasie przejeżdżałem tamtędy).
Przyszło to poleconym, nie przez polską policję i to raptem w 2 tygodnie po zdarzeniu (szybciej niż przez polski fotoradar).
Spotkał się ktoś























#strazmiejska #mandat #prawodrogowe
B-35 „zakaz postoju”: 100 zł (§28 ust.1) - od 11 kwietnia 2015 obowiązuje.