Mirki, sytuacja dzieje się wczoraj, miejsce: MOP Rudka na A4 - stacja Lotos

Jak to zazwyczaj w niedziele w okresie wakacji w takich miejscach panuje dosyć duży ruch. Zatankowałem auto idę zapłacić do kasy, przed wejściem duża grupa motocyklistów (może jakoś zlot?) z tego co zauważyłem to były raczej sportowe motocykle nie jakieś Harleye. Kolejka na stacji dosyć duża. Stoję czekam, za mną #madka z bombelkiem lat ok. 6. Oczywiście
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
Mam dla Ciebie historię:


Ohhooo

Na przystanku tramwajowym stoi kilka osób. Między nimi pewna nastolatka ze smartfonem 5G w ręku i słuchawkami w uszach. Obok niej kobieta w ciąży i jeszcze jedna kobieta usiłująca sobie poradzić z dwójką niesfornych szkrabów. Matka z niecierpliwością spogląda na zegarek. Obawia się spóźnić na wizytę do neurologa. Młodsze dziecko jest nadpobudliwe i ma zaburzenia uwagi. Na słupie latarni nieopodal stacja bazowa 5G. Taka mała, że trudno ją dostrzec.


No
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@megastulejka: trudno się to czyta.

Co do ocen/opinii. Mój tata obsłużył klienta, odpowiedział na pytania, doradził, wytłumaczył, po czym klient wystawił tylko ocenę, trzy gwiazdki. Punkt/lokal może nie jest ładny i teraz nie wiadomo, czy ocena za punkt, czy ocena za obsługę.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 25
No co wstrętna #p0lka jeszcze nie #madka
Stoję w kolejce w sklepie.
Podchodzi #ciaza bo chce kupić tam jedną rzecz.
No jasne, proszę, zapraszam, kulturka, uszanowanko, #czujedobrzeczlowiek.
Ogólnie każdy wpuszcza przed siebie, wiadomix, przecież może zmęczona, może siusiu się chce. Wiecie o co chodzi. W bolzce większość ludzi potrafi się zachować.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Profil_Internetowy za mną mąż też nosi koszyk, ale nie staram się ukrywać podbijając do kasy z pierwszeństwem :P zawsze czuję lekkie zdenerwowanie korzystając z takiej kasy, na razie nie zdarzyło mi się żeby obyło się bez komentarzy... po skorzystaniu zawsze ładnie dziękuję, ale ludzie i tak się złoszczą, mimo że w sklepie gdzie robię zakupy jest jedna jedyna specjalnie oznaczona kasa z dzwonkiem - dzwonisz, kasjer wygląda kto dzwonił, zaprasza, mijasz
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@raz-dwa-trzyy: no przecież nie wrzucam, napisałem, że moja też potrafiła się zachowywać w ciąży i korzystać z takich ułatwień bez jakiś p--------h akcji.
Dla mnie pierwszeństwo powinno być w każdej kolejce dla kobiety w ciąży i jak ktoś coś mruczy to kuj mu w poślady.
Tylko właśnie raz - po co tak kombinowała ¯\(ツ)_/¯
Dwa no za tym jednym wypakowanym gościem to już mogła poczekać c'nie ¯\
(ツ)_/¯
Ale
  • Odpowiedz
Wczoraj będąc z niebieskim na pizzy zobaczyliśmy coś co najmniej dziwnego. Siedzieliśmy przy stoliku, czekaliśmy na pizze, wokół nas inni ludzie jedzą, gadają. A tu nagle wbiega na piętro (jest tam antresola gdzie właśnie siedzieliśmy) #madka #karyna ze swoim Sebastianem i małym bombelkiem w wieku niemowlęcym. Karyna wygląda trochę jak menelica w miniówce z tłustymi włosami, ale to nie o tym. Okazuje się, że w łazience nie ma
  • 76
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mecowaty: Oho mamy tu ojczulka co przebiera obsrane dziecko wśród jedzących ludzi? Widzę, że nie tylko madki potrafią wysrać swój mózg wraz z narodzeniem bombelka. No i oczywiście przytyk, że Ty to już rodzic, a ja gówniara bez dzieci, życia nie znam, to co ja się będę wypowiadać XDD kocham te argumenty. Sorry ale to trzeba nie mieć żadnego rigczu żeby o-----ć taką akcję w restauracji. Dobrze, że coraz powszechniejsze
  • Odpowiedz
@pszemko: To że zapłodniłeś swoją partnerkę nie znaczy, że Ty znasz życie xD co Ty o mnie wiesz? Jedynie to, że nie mam gówniaka i narzekam, że ktoś przebiera obok jedzącej mnie obsrane dziecko. Posiadanie dzieci nie sprawia, że jesteś alfą i omegą, i olaboga, czego Ty nie przeżyłeś. Co za wysryw xD
  • Odpowiedz
  • 121
Poszłam z #niebieskipasek do jakiegoś Deichmanna celem zakupu butów do garnituru. Siedzimy se kulturalnie, niebieski przymierza kolejne modele, gdy nagle słyszymy rozmowę między #madka a #bombelek lvl ok. 8:
M- to które buty chcesz?
B- te z tęczowym paskiem!
M- z tęcza? Jak pedał jakiś chcesz wyglądać?
Po czym wzięła inną parę i wraz z bombelkiem udała się w kierunku wschodzących kas xD
#lgbt
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Usłyszałem dzisiaj historię, przez którą smutłem i chciałbym się podzielić... Temat dotyczy dalekiej rodziny mojej różowej. Jednym z najsmutniejszych i przygnębiających widoków dla mnie, jest poPGRowski blok na wsi. Jest tego trochę na #lubelskie Zero opcji na życie, jeden kościół w okolicy, jeden sklep i kilka bloków. I tam mieszkało sobie małżeństwo z synem - ww. rodzina różowej. Syn, chłopak po maturze się zatrzymał, bo został z rodzicami - o żadnej pracy na etat nie ma mowy, dorywcze roboty w rolnictwie, czasami dorobienie u lokalnego Janusza, wieczorem p--o pod sklepem z lokalnymi kolegami - ot, cykl życia. Na żonę zero widoków.
Ale pojawiła się okazja - jedna dziewczyna która tam mieszkała, która parę miesięcy temu stwierdziła, że wyrwie się z grajdołu pojechała do Londynu w ciemno i zaczepiła się w jakiejś fabryce. Została kimś na kształt kierownika i stwierdziła że pomoże ziomkom - w jej fabryce było zapotrzebowanie na fizycznych za całkiem niezłe nawet jak na #uk pieniądze. A że wszyscy lokalsi to chłopaki po technikum to roboty się nie bali i podstawy elektryki i mechaniki kumali.
Wszyscy jak jeden mąż stwierdzili - JEDZIEM!
I chłopak obwieścił to rodzicom - ojciec stwierdził JEDŹ SYNEK! Ale #madka? OLABOGA, ZGINIEMY TU SAME, SYNE, NIE JEDŹ, JESZCZE CI SIE CO STANIE, A CO BEDZIE Z NAMI!! ANI SIĘ WAŻ!!!
No i tak chłopak zaczął się wahać, choć koledzy mu mówili żeby się nie zastanawiał tylko rwał do Anglii, w końcu to nie koniec świata.
W tym samym czasie matka zaczęła dostawać wyimaginowanych schorzeń, bólu nóg, pleców, błagała syna żeby został. Ugiął się, nie pojechał. Wówczas matka cudownie
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2663
@dudi-dudi jeśli by zasłabła, a jest w jeszcze niewidocznej ciąży, to ratownik jest w stanie zareagować w odpowiedni sposób, gdyby była nieprzytomna.

Nie wiem, czemu dla was wszystkie ciężarne albo matki to z automatu maDki i patuski. Leczcie się wykopki
  • Odpowiedz
@motaboy: no tak ale to głównie polegało na rzuceniu pracy i znalezieniu takiej, która na czarno da tyle by mieć to 500+. A przypadki w wiosce z której pochodzę zdarzały się, że kobiety rzucały robotę bo za 3 dzieci masz 1500 a za minimalna było 1400? wiec stwierdzały po co pracować i siedziały na dupie xD
  • Odpowiedz
ale weź mi wytłumacz jak sklepikarce/koskiarce/człowiekowi który wykonuje z automatu pracę, którą w najbliższych latach zastąpi robot chciałbyś płacić więcej? Serio?


@MrMate: Najzwyczajniej w świecie. To świadczy o poziomie człowieczeństwa państwa i obywateli. Pensje mają być conajmniej na poziomie takim, żeby dwójka pracujących ludzi w najprostszych zawodach była w stanie wynająć mieszkanie, sprawić sobie dziecko i wyjechać raz w roku na wakacje. Jeśli "byznesmen" tego nie rozumie, a rynek nie
  • Odpowiedz
Dzisiaj rano na grupie #zakopane na #facebook pewna #madka zapytała, którą drogą najlepiej wejść na Rysy z 7 letnim dzieckiem. Chciała żeby dziecko miało frajdę. Odpisałem, żeby nie wchodziła, bo będzie dzwoniła później po TOPR i będą ją ściągali. Wylała się oczywiście na mnie fala s----------a od innych Alfa Madek, żebym takie komentarze zachował dla siebie, bo ona chce wejść i ostatecznie dostałem BANA:D. Godzine później
walerr - Dzisiaj rano na grupie #zakopane na #facebook pewna #madka zapytała, którą d...

źródło: comment_LJxE6pf9renBG1RjbRhO2LbdJqNkvbtx.jpg

Pobierz
  • 61
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@walerr: chodzę po górach od malego pierdka. Na początku byly Karkonosze z rodzicami. Bylo ciezko. Nie bardzo mialam wówczas ochotę tam isc i co najlepsze, za bardzo nic z tego okresu chodzenia po górach nie pamietam. Czy widoków, czy zdobycia Sniezki lub Szrenicy. Najbardziej, ze mi sie ciągle jesc chciało i mase przystanków.

Cieszę sie, ze rodzice mnie tam zabierali, chcieli mi pokazać piekne rzeczy, jednak dla dziecka jest to
  • Odpowiedz