Tak sie zastanawiam, co ci rodzice maja w glowach ze robia takie glupoty jakie czasem robia?
Na przyklad - jak rodzice obiecuja dziecku gameboya na urodziny, przychodza urodziny, i zamiast gameboya jest jakas "gierka" z roznymi wariantami tetrisa. Jak gameboy jest za drogi i nie moga go kupic to rozumiem, ale sa lepsze sposoby na rozwiazanie tego niz dac dziecku takie rozczarowanie na urodziny. Czy widok placzacego dziecka przy torcie jest tym
Na przyklad - jak rodzice obiecuja dziecku gameboya na urodziny, przychodza urodziny, i zamiast gameboya jest jakas "gierka" z roznymi wariantami tetrisa. Jak gameboy jest za drogi i nie moga go kupic to rozumiem, ale sa lepsze sposoby na rozwiazanie tego niz dac dziecku takie rozczarowanie na urodziny. Czy widok placzacego dziecka przy torcie jest tym
















Co do kieszonkowego to