To chyba jeden z moich ulubionych wyjazdów i mimo, ze krótki (5 dni), to w każdy dzień udało się odhaczyć jakieś istotne atrakcje. Chociażby to, że byłam na koncercie zespołu My Chemical Romance, który jest jednym z ważniejszych dla mnie zespołów.
Wycieczka do Paryża była częścią atrakcji londyńskich, bo właśnie





















Psiapsi mojej siostry marzyła o zobaczeniu Paryża ale jej mąż który oczywiście nie daje się propagandzie i włączył myślenie kategorycznie zabronił bo się boi, że ich zabiją XD
Paryż jest zajebisty, ale to trzeba tam chwilę pobyć i poczuć jego Vibe. A wieża Eiffla to jego c-----a część btw ( ͡°