Mojemu kumplowi klient firmy z naprzeciwka uderzył w samochód. Oczywiście sprawca uciekł z miejsca zdarzenia ale na szczęście jest nagranie z monitoringu sąsiada. Problem w tym, że nagranie jest dość słabej rozdzielczości i nie da się odczytać tablic. Niestety właściciel firmy nie jest skłonny do żadnej współpracy, pomocy oraz twierdzi, że to klient. (może sam właściciel uderzył? Widać na placu inne auto offroadowe).
Sprawa jeszcze nei zgłoszona na policje, bo go zbyli






























źródło: comment_1636710731rTOTEqzn2MFUNZuXgF6TSs.jpg
PobierzŻe ludzie sami sobie świadomie niszczą życie...