Philip Dick, Roger Zelazny – Deus Irae

TL;DR → pomiń dwa pierwsze akapity

Kiedy spojrzałem do polskiego Internetu witki mi opadły, w recenzjach praktycznie nikt nie zadaje sobie nawet pytania o czym jest ta powieść. Stały punkt – współpraca Dick- Zelazny, potem albo streszczenie fabuły („główny bohater szedł, szedł… i szedł”), albo krótkie podsumowanie, że filozoficzna gadanina, mało akcji, nuda i wielkie rozczarowanie. Anglojęzyczny świat jest bogatszy… ale bezpłodny, nie ma warsztatu do jakiejkolwiek
staa - Philip Dick, Roger Zelazny – Deus Irae

TL;DR → pomiń dwa pierwsze akapity
...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mladic_: Kolega wyżej wskazał bardzo słusznie: Bergson. Nie znam go tak dobrze, jakbym chciał, ale jest to myśliciel moim zdaniem ciekawy. Nie znajdziesz tutaj interpretacji psychologicznej: stanowisko Bergsona dotyczyło w dużej mierze procesów twórczych w człowieku, przyczyniających się do dynamizacji jego życia i związków perspektywy ideału z perspektywą materii. Bardziej sytuacyjne i psychologiczne podejście znajdziesz w fajnej publikacji pt. Esej o komizmie.

Z tym tekstem miałem już kiedyś w
  • Odpowiedz