mam działkę na skraju lasu, przy drodze lokalnej, obok wieś, ogólnie to co chwilę dom. las się ciągnie, w okolicy kilkadziesiąt działek, po dwóch kilometrach przecina go droga krajowa i dalej 2km działek i kilkanaście kilometrów lasu. ostatnio zauważyłem koło działki watahę psów, od małego jamnikowego wypierdka po skundlonego kaukaza. owczarek też jakiś był, chyba widziałem go rok temu jak w nocy przechodził obok bramy, miał obroże. pytanie czy to są psy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nocnypowodemtegokontaxD: Ludzie na wsi często mają to w dupie, niestety. Miałem kiedyś przypadek, że widziałem taką "watahę" zabijającą sarnę. Uważaj na siebie. Nie wiem czy gaz pomoże ale chyba można zgłosić takie coś do koła łowieckiego. Kiedyś mieli obowiązek odstrzeliwać zdziczałe psy ale jak jest teraz nie mam pojęcia.
  • Odpowiedz
@Moty: nadleśnictwo ma niby obok swój "punkt", ale jakoś się boje że jak zgłoszę to potem mój "przez przypadek" zostanie postrzelony. chodzimy tylko wyjeżdżonymi piaskowymi drogami po tym lesie
  • Odpowiedz
Mam pytanie odnośnie tak mocno plusowanej wypowiedzi.... jakich niby dzikich zwierząt mam się bać będąc w nocy sam w lesie? Nie licze skrajnych przypadków czyli wyższych partii gór gdzie można jakimś cudem trafić na niedźwiedzia. W mojej okolicy występują wilki, ale raczej nie napadną na człowieka jeśli nie są z watahą i nie są desperacko głodne. Jeszcze dziki....czy nie wystarczy idąc przez las pokrzyczeć co chwila lub sobie śpiewać na głos? :)

Idąc w nocy lasem najbardziej bałbym się spotkać:

  • Wilka 16.0% (13)
  • Dzika 23.5% (19)
  • Łosia 3.7% (3)
  • Jelenia 0% (0)
  • Lisa 1.2% (1)
  • Rysia/Żbika 1.2% (1)
  • Pijanego myśliwego 46.9% (38)
  • Innego (napisz w komentarzu) 7.4% (6)

Oddanych głosów: 81

  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jmtbcw: Żadnego. W lesie, w normalnych okolicznościach (tj. jak sobie idziesz, a nie się czaisz) to nie ma możliwości, żeby Cię jakieś dzikie zwierze zaatakowało - maszerujący człowiek robi wystarczająco dużo hałasu, żeby wszystkie dzikie zwierzęta w porę go zauważyły i dały nogę. Ani wilki, ani niedźwiedzie, ani dziki nie atakują ludzi same z siebie - dopóki nie czują się zagrożone, czyli np. kiedy pojawiasz się przy nich (albo ich
  • Odpowiedz
mirki, mam taką leśną działkę nad jeziorem zaniedbana od kilku ~10 lat, w tym czasie może z 5 razy wpadł tam ktoś ją skosić ale ogólnie rośnie teraz tam co chce, na jesień opryskałem wszystko roundupem i sporo roślinności popaliło. Teraz w weekend mam zamiar wpaść tam z kosą wykosić wszystko do 0, korzenie wykopać i wygrabić co się da, może trochę uda się grabiami ją wyrównać bo docelowo chcę zrobić taką
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach