@Tomm16: czekolady i dzien wolny :D

@Cockatrice: ja oddaje, moze nie bardzo regularnie, ale kilkakrotnie juz oddawalam. Mam nadzieje, ze komus sie moja krew przydala.
No i faktycznie milym dodatkiem jest wspomniany przez kolege wyzej ekwiwalent energetyczny, czy wolny dzien (a w krakowskim punkcie krwiodawstwa w 5wszk to jeszcze czesto daja jakies gadzety i koszulki), ale nie o to chodzi.
Warto oddawac :)
  • Odpowiedz
@zakamuflowany_fetyszysta: Kiedyś chodziłem regularnie (chyba zatrzymałem się na 12 litrach) ale powiem, że w-------m się - samo oddawanie trwa 10 minut, ale całej tej otoczki łącznie 2-3 godziny (rekord prawie 4 godziny). Nawet jak w rckik jest pusto to czeka się w holu c--j wie na co. Miałbym w dupie jakby pracodawca dawał mi dzień wolny, ale jak prowadzi się biznes samemu to zwyczajnie zaczyna kosztować.
  • Odpowiedz
@Millionth_Visitor: protip, busy, już dawno zrezygnowałem z chodzenia do szpitala bo zawsze jest cyrk i przychodząc nawet na 7mą to całość zajmuje 3 godziny, a w busie ew. stoję sobie w kolejce, a tak to szast prast i po krwi.
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@jaqqu7 obecnie jest w fazie produkcji, więc cel jeszcze nie jest zaimplementowany. Celem będzie (jak się można było domyślić) "polowanie" na dziewczyny chcące ukraść nam naszego senpaia (ukochanego) działając w ukryciu. Taki trochę Hitman, ale w wersji anime.
  • Odpowiedz
Pierwszy raz w Belgii nie oddawałem w centrum, tylko w lokalnej (mobilnej) stacji. Przychodzisz (musisz mieć belgijski dowód i znać język w stopniu pozwalającym na wypełnienie formularza i dogadanie się z nimi), wypełniasz formularz, potem lekarz bada ciśnienie i pyta o stan zdrowia. Potem oddajesz. Nie ma znaczenia, że wcześniej oddałeś w Polsce 30 litrów, dla nich jesteś nowy i pierwszy raz oddajesz mniej. Po kilku donacjach możesz również zacząć oddawać osocze.
  • Odpowiedz