Dziś rano zauważyłem, że mój #kot ma spuchnięte oko, wygląda to tak jakby ktoś mu je podbił, opuchlizna jest mała ale oko otwiera max do 3/4 - normalnie je i pije a nawet się bawi po przepytaniu domowników wychodzi że mały szczur atakował kaktusa który był zamknięty!! (no jak widać niezbyt dobrze) Teraz się zastanawiam co zrobić, oko ma czyste, nie czerwone, nie ma rany tylko przypuchnięte, nic czekam czy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moj koteł zachorował. Z powodu notorycznego stresu kicia nabawiła się kamienia w pęcherzu, co objawialo się złym samopoczuciem, krwiomoczem i sikaniem poza kuwetą. Po kompleksowej diagnostyce weterynarz zalecił karmę (Royal Canin Uro). Widać lekką poprawe po tygodniu, mocz jest już bledszy, kot ma lepszy humor, bawi się, my staramy się dużo z nią bawić i głaskać.

Nie zmieniło się jedno: kicia ciągle sika w rogu pokoju :( i traktuje to miejsce jako
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chcę kota, nikt mi nie chce dać. Najlepiej odrobaczonego i zaszczepionego i żeby do kuwety umiał ten #kot

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@konradzet: Nie, piszę bo wiem jak to wygląda z drugiej strony. Wiele kotów przeszło przez moje ręce bo dawałem im dom zastępczy. Miałem za każdym razem ponosić wszystkie koszty? Mi pieniądze z nieba spadają? A fundacje skąd mają na to brać?

Niestety sporo jest takich osób, które oczekują, że przyjdą "na gotowe". Dziwna to postawa, bo skoro ktoś chce zwierzę adoptować to chyba rozumie, że będą z tym związane jakieś
  • Odpowiedz