Wczoraj obchodziliśmy też 29 rocznicę startu misji STS-66. Była to jedna z tych niezwykłych misji podczas których astronauci wypuszczali na orbitę satelitę, a pewnym czasie go łapali i sprowadzali z powrotem na Ziemię. Czemu tak robili?
Gdyż były to eksperymenty naukowe, które do prawidłowego działania wymagały dystansu od promu kosmicznego. Ogromny wahadłowiec mógł wpłynąć na ich działanie. Po zakończeniu pomiarów, satelity były chwytane i ponownie umieszczane w wahadłowcu, by nie zaśmiecać orbity.
W przypadku
Gdyż były to eksperymenty naukowe, które do prawidłowego działania wymagały dystansu od promu kosmicznego. Ogromny wahadłowiec mógł wpłynąć na ich działanie. Po zakończeniu pomiarów, satelity były chwytane i ponownie umieszczane w wahadłowcu, by nie zaśmiecać orbity.
W przypadku

























Swego czasu był to najdłużej działający satelita na ziemskiej orbicie. Został wyłączony dopiero w 2001 roku, a ostatnie lata swoje kosmicznego życia spędził na wspieraniu komunikacji z arktycznymi ośrodkami badawczymi. Dzięki za służbę, ATS-3!
Zapraszam do śledzenia: #kosmogadka
---
źródło: first-whole-earth-image-jpg
Pobierzźródło: ats-square-jpg
Pobierz