jak idziecie do #kosciol na mszę w niedzielę, to siadacie razem w jednej ławie ala rodziną, czy rodzielacie się że kobiety idą na lewo a faceci na prawa stronę kościoła?

#kiciochpyta
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rales: dla księdza (i w ogóle chrześcijanina) ważniejsze jest zawsze kanoniczne. To nawet nie kwestia tylko prawa kanonicznego, ale fundamentów wiary. Za ujawnienie tajemnicy spowiedzi jest ekskomunika. Inaczej ta spowiedź nie miałaby sensu. Nawet gdyby ceną była męczeńska śmierć.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enten: nie jesteś za stary, napewno przyjmują w każdym wieku bo seminaria puste są.
Myślę że masz rację, to lepsze wyjście niż magik, i potem masz dobre życie. Adoracja parafian, dużo kasy i szacunek społeczny.
  • Odpowiedz
@enten: kolego jeśli to nie bajt, to polecam ci najpierw dobrze się pomodlić, regularnie chodzić do kościoła, do komunii św., żebyś napełnił się Duchem Św. Naucz się rozeznawać duchy w twoim życiu, poprzez myśli jakie masz. Jest duże prawdopodobieństwo, że myśli samobójcze - magik, to podszept złego ducha i odrzucaj takie myśli i próbuj budować pozytywne myśli - Bóg stworzył mnie, każdego dnia daje mi żyć, życie jest piękne, każdy
  • Odpowiedz
Czy Bóg jest po prostu naszą podświadomością? Gdy się modlimy i rozmawiamy "z Bogiem", to tak naprawdę rozmawiamy sami ze sobą (ze swoją podświadomością), która nam podpowiada najlepsze rozwiązania długofalowe. Czy też Bóg jest nadświadomością, która łączy się z podświadomością i poprzez podświadomość Stworzyciel rzeczywiście nam komunikuje jak mamy postępować? Może myśląc (modląc się) o Bogu, czyli kimś niezmiernie dobrym, miłościwym przestawiamy nasz mózg na "dobre fale" i podświadomość podpowiada nam właśnie
n_____S - Czy Bóg jest po prostu naszą podświadomością? Gdy się modlimy i rozmawiamy ...

źródło: 346549467

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniało mi się, jak za małolata rodzice wysyłali nas do kościoła. Zbierało się zawsze 5-8 osób za kościołem i kręciło się bekę, niektórzy palili szlugi. Najlepsze było, kiedy stojąc pod kościołem, przekonywaliśmy się nawzajem, że Boga nie ma. Już wtedy mówilliśmy, że to pranie mózgu, gdzie w tym samym momencie było słychać odgłosy dobiegające z kościoła, co podkręcało jeszcze większą bekę ( ͡º ͜ʖ͡º)
#wiara
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach