Mój #kitku wczoraj wieczorem przyszedł kulawy. Na szczęście ani opuchlizny ani ran nie widać. Apetycik w miarę, może trochę mniejszy niż zwykle ale jadł kilka razy. Trzymajcie kciuki żeby mu przeszło! :(
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ElLama: Dokładnie tak samo mam a o 4:30 jeszcze pobudka bo się ganiają i lamentują, dziś wykopałam je z sypialni i złośliwie rozniosły żwirek po całym salonie ale no nie będę się z nimi bawić o tej godzinie muszą to zrozumieć ja też mam swoje życie xD
  • Odpowiedz