@brakloginuf mam kota i jest zupełnie inaczej, pragnie pieszczot nawet jak jest najedzona i jak tylko gdzieś wyjdę czeka pod drzwiami. Za to psy, które znam tylko szczekają jak debile na wszystko i szczają na dywany.
Będzie #zalesie Ech jeju, jak ja kocham kitku ;( No ale nie mogę mieć kitku, bom uczulona. A wczoraj to już w ogóle była jazda bez trzymanki bo niechcący zatarłam oko po głaskaniu kitku w pracy (a zawsze bardzo się pilnuję i myję ręce do łokci po głaskanku), a tu dałam ciała, zatarłam i potarłam i hui zrobiły mi się bąble na oczach.
Bąble na oczach xD Duże, wypełnione surowicą, wystające, że
@vateras131: Takie w pracy są spoko - mamy ograniczony kontakt + przy zachowaniu ostrożności możemy żyć koło siebie. Wynajmujemy z bratem duży budynek - on na dole ma stolarnię, a ja na górze antykwariat. I kotki mogą chodzić po stolarni i klatce schodowej ile chcą - zimują u nas, mają posłanka, kuwetę na noc. Ale do mnie na górę mają zakaz wstępu. No ale w domu kot - kompletnie odpada niestety
@twoj_starrry: Takie zdziczałe kitku najbardziej mnie fascynują. Na działce moich dziadków mieszkały takie normalne z wyglądu koty domowe. A jak polowały na myszy to były jak lwy. Żadnego nigdy nie pogłaskalem nawet.
Stęskniła się kilka futra. Z wzajemnością.