W nocy z 31 października na 1 listopada 1980 roku doszło do tragicznego pożaru w szpitalu psychiatrycznym w Górnej Grupie. Brak wody do gaszenia ognia, zamurowane wyjścia ewakuacyjne oraz nieobliczalni pacjenci, uciekający i chowający się przed strażakami - to wszystko sprawiło, że szanse na ratunek były niewielkie. W płomieniach zginęło oficjalnie 56 osób.
Komunistyczna propaganda mówiła o bohaterskiej walce straży pożarnej z żywiołem, jednak to członkowie personelu


















Ja bym to raczej traktował jako ostrzeżenie, że także w rejonach które dawno się nie ruszały może coś się zacząć dziać. Bo o Hawajach to wszyscy wiedzą.
źródło: comment_kg7nFDa42Ft4Q3G6qaeubTD3OCRvzYso.jpg
Pobierz