Nie pracowałem tak dalekiego wyjazdu, raczej koło 50, ale postanowiłem jeszcze do teściowej wpaść bo żona z dzieckiem pojechały.
W drodze powrotnej wyprzedził mnie to na MTB, i się zawziąłem by go gonić.
Mimo wszystko typa noga >>> moja noga, co skończyło się pobiciem pr odcinka o 30s i prawie wybuchniętymi kolanami na podjeździe. Ostatnie 10k to już tylko siła woli po tym jechałem.
#























Nie mam zbytnio siły pisać, ale choć troszeczkę o dzisiejszej masakrze spróbuję...
ustaliliśmy z @krabat, że kij w prognozy, JADYMY na tę pętlę wokół #kampinos i nic nas nie powstrzyma! Tośmy pojechali...
Ruszaliśmy w bardzo przyzwoitych warunkach, oczywiście wietrznych,
źródło: comment_16217082061sVmnpY4AzP666MkjPaSdi.jpg
PobierzSzanuje podziwiam.
Ja po dzisiejszych 30km na południu Warszawy przekonuje się do tarcz. Szczęki działały mi na słowo honoru w tym deszczu :D
źródło: comment_1621708824AGHMFqCTgZYNXdTqOczEeM.jpg
Pobierz