@WuDwaKa: jaki ten gość jest głupim prawakiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przez chwilę go oglądałem i wydawało się, że gada z sensem, ale jak widać to nie. Zresztą od pewnego czasu mam wrażenie, że jest opłacanym pisowskim trolem. Widać to było przy tym jak bronił Kingę Dudę oraz teraz jak atakuje uczestniczki marszu
  • Odpowiedz
Mireczki, normalnie zaraz jebnę z krzesła i skisknę z żeżuncji.

Siedzę sobie w #pracbaza na luzie bo szabat, więc zaraz wolne, czuj dobrze człowiek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A tutaj włazi mi do biura klient i gada z szefem, a obok niego typowa #julka , kuuhwa phawdziwa julka, różowe włosy, obdrapane pazury pomalowane chyba z 50 lat temu na czerwono, co drugie słowo po angielsku wplata na siłę
@WodzNaczelny: uwielbiam jak ktoś wplata Angielski. Mam znajoma w pracy na wyzszym stanowisku i jak kiedyś napisala do mnie maila "ogarnij to, to jest very important. " To mialem radochę przez tydzień. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Juleczki na imprezki sie szykują. Golą tzipska i nogi, malują pazury i odwiedzają kosmetyczki bo w. nocy po wyszaleniu sie na parkiecie będą sie bolcować z przypadkowym najlepszym chadem w klubie. Druga grupa to julki które muszą na łykend odpocząć w jakiś sposób i wybierają sie na wycieczki po galeriach i sklepach z ubraniami z obowiązkową kawką w starbusiu. Potem kolacja w prestiżowej knajpie oczywiście wszystko na koszt partnera czyt. frajera, cucka.
Juleczki na imprezki sie szykują. Golą tzipska i nogi, malują pazury i odwiedzają kosmetyczki bo w. nocy po wyszaleniu sie na parkiecie będą sie bolcować z przypadkowym najlepszym chadem w klubie. Druga grupa to julki które muszą na łykend odpocząć w jakiś sposób i wybierają sie na wycieczki po galeriach i sklepach z ubraniami z obowiązkową kawką w starbusiu. Potem kolacja w prestiżowej knajpie oczywiście wszystko na koszt partnera czyt. frajera, cucka.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Mirki i Mirabelki.
Szukajcie mnie po snapach/instastories/tiktokach Julek ze Śląska xD
Byłem ja sobie wczoraj wieczorem na siłowni, bo walczę z bebechem. Wędrowałem sobie z gracją ogra z Obliviona od maszyny do maszyny. Coraz bardziej przypominając kawał bekonu w piekarniku, bo zrobiłem się trochę czerwony z wysiłku no i uciekałem soczystym tłuszczem ( ͡° ͜ʖ ͡°) to znaczy potem.
W końcu przyszła pora na męczenie bicka. Podszedłem więc