Wczoraj do pracy przyszło nowe dziewczę, przeciętnej urody. Tu jakiś uśmieszek, tu jakiś głaskanko po ramieniu, a mi się już nie chce bawić w jakieś romansidła w pracy. Jakieś pomysły jak ją zrazić, ale żeby nie urazić i żeby nie była w-------a za bardzo?

#jakzyc
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@golowicz1000: phehehehe dobrze, że jej pojechano. Jak ja nie lubie takich wymądrzających się ludzi co to gadają jak do debili: "koniec hardkorow", "to bylo najgorsze", "a tu wyszedl nam taki potworek". Irytuje mnie to. bo bez tego tez bym zrozumiala o co chodziło.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mam niewyparzony język. moją cechą szczególnie jest to, że najpierw mówię, a potem myślę, a co za tym idzie - krzywdzę. krzywdzę słowem. nienawidzę siebie za to. to nic, że działam nieświadomie i dopiero po fakcie dociera mnie mnie, co przed chwilą zrobiłam. owszem umiem przeprosić i przepraszam. za każdym razem (myślę o nieświadomych przypadkach) szczerze. ale co mi po tym? co z tego, skoro ktoś przede mnie cierpi? jestem niereformowalna :<
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TakieKurnaZycie: ludzie są śmiesznymi, głupiutkimi małpkami, marionetkami na sznurkach, które można poruszać według własnego widzimisię. wierzą w to, co się im podaje na złotej tacy, nie interesują się obiema stronami monety, zwracając uwagę tylko na tę, którą pokazuje osoba potrzebująca się wygadać. to niebezpieczne! a poza tym czasem w złości mówi się różne rzeczy, takie, których nie chce się powiedzieć, czasem te celowe, które mają za zadanie zniszczyć i do
  • Odpowiedz