Miałem ostatnio ciekawą sytuację. Wyjeżdżając z Warszawy w stronę Łodzi minąłem stojącego na pasie awaryjnym błękitnego Passata B6 na brytyjskich blachach. Obok niego stał beżowy kolega w białej koszuli z czarnym krawatem. Próbował kogoś zatrzymać, machał ręką.
Olałem, pojechałem dalej. Mniej więcej po 10 minutach wyżej wspomniany samochód mnie wyprzedził i z tego co zdążyłem zauważyć w środku siedziało trzech chłopa. Jakoś kilkanaście minut później minąłem ten sam samochód na pasie awaryjnym
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach