@Niezgodny: W sumie dziwi mnie narzekanie jakiejś tam części widowni, że nie mogli się połapać po przeskoku czasowym i że aktorki są źle dobrane. Kto jak kto, ale wydaje mi się, że Emma i Olivia są akurat świetnie dobrane względem swoich młodszych poprzedniczek.
  • Odpowiedz
@NoMoreTearsJustSmile: Nie wiem czy to taki problem był nawet zapuścić lekką brodę, walnąc jedno siwe pasemkoi już nikt by się nie czepił. Trochę lipę zrobili tym niedopatrzeniem tym bardziej ze gościu zwyczajnie mocno się rzuca w oczy wyglądem.
  • Odpowiedz
  • 1
@yuck Bo podważyłoby to jej małżeństwo z Daemonem, a poza tym sama Rhaenys nie była wcale pewnikiem, że będzie chciała ją poprzeć. Zaręczyny jej wnuczek ze Strongami i tak były wystarczające zresztą.
  • Odpowiedz
#houseofthedragon
właśnie skończyłem czytać 1 część Ogień i Krew.
Przyznam, ze jestem zaskoczony. Smierć Viserysa w serialu była o niebo lepsza.
W książce - można rzec - umarł jak jakiś tucznik, którego co chwile bolało serducho ( _)
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Groenekan: Paddy, jak i scenarzyści zrobili z niego fenomenalną postać. Z nijakiego króla przyczynili się do wykreowania IMO najlepszego przedstawionego króla na żelaznym tronie do tej pory na ekranie.
  • Odpowiedz
Czytam sobie książkę i mam wrażenie, że serial jednak dużo bardziej dzieli na strony zieloną i czarną. Znaczy, przede mną jeszcze dużo czytania, ale takie mam póki co wrażenie. Czy dalej się coś mocno zmienia?


#houseofthedragon
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kinja: Wydaje mi się, że im dalej w las to ten dualizm zaczyna się zacierać, bo każda ze stron ostatecznie ma coś poważnego lub mniej na sumieniu.
  • Odpowiedz
@zjadlbym_kebaba: Cały ten sezon wykreował Rhaenyrę, jako główną protagonistkę. Nic dziwnego, że ludzie są po stronie czarnych. W 2 sezonie do tego faktu jeszcze doda poparcie Arrynki, Tullych i Starka, czyli typowe "goodguyowe" rody. Też w jej odbiorze pomaga fakt, że jest dobrą matką, co widać po wychowaniu jej silnych chłopaków, bo dzieci Alicent to totalna dysfunkcja.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 22
@zjadlbym_kebaba: Tej sceny z płaczącym Daemonem to mi najbardziej żal, no czemu to wycięli (°°

Dają mu złe światło na siłę, a nie trzeba było w ogóle tego robić.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To ciągłe wspominanie o Pieśni Lodu i Ognia w świetle 8 sezonu #got to xD Mam nadziej, że to jakieś budowanie gruntu pod jakiś remake sezonu 8 (a najlepiej to i 7 od razu) skrojonych pod wizję Martina.

"Królestwo musi być zjednoczone, żeby przetrwać Długą Noc." No kurła faktycznie xD

#seriale #houseofthedragon #hotd
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rolnik_wykopowy: Nie da się naprawić takiej durnoty jak gremlin Arya wyskakująca z rampy i zabijająca Night Kinga zmyślną sztuczką cyrkową inaczej niż remakiem 8 sezonu ( ͡° ͜ʖ ͡°) To właśnie było według D&D Long Night i teraz próba zakwestienowania tego przez HBO będzie śmieszna niczym powrót Palpatina właśnie. Po prostu dali ciała i już tej plamy się nie zmaże, a na pewno nie serialem o
  • Odpowiedz
Właśnie wyszła ta nowa ilustrowana książka. I mam pytanie. Jak to właściwie było z tym Balerionem? Bo w książkach bylo niby mówione, że nie mógł zmieścić się w smoczej jamie, a gdy był umierający to był u szczytu swojej potęgi, tzn chodzi mi o wielkość. Był wielki do tego stopnia, że ponoc jego wielkość go miażdżyła. Bo tutaj na ilustracji widać, że jest w smoczej jamie, widać też ze jest umierający i
Filippa - Właśnie wyszła ta nowa ilustrowana książka. I mam pytanie. Jak to właściwie...

źródło: comment_1666793629Vh6rHleotNe5mKSuP2ZTsx.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Filippa: ze wszystkich opisów Czarnego Strachu które czytałem i oglądałem na YouTube jeszcze za czasów 7 sezonu Gry o Tron wychodzi mi tak:

Balerion był tak wielki że ja p------ę.
  • Odpowiedz