Mirki, czy to możliwe, że mój organizm jakoś dziwnie reaguje na herbatę? Zacznę od tego, że bardzo rzadko ją piję, ale jak już wypiję kubek zwykłej, czarnej herbaty, czy to Liptona, czy nawet tej z Biedronki to czuję się jak na lekkim haju xD Nie wiem jak to opisać, ale całe moje ciało jakby się rozluźnia i mam takie uczucie, jakbym odbierał wszystko w lekkim slow mo xD Tak jakoś przez 15
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Mirek_Cebula Jak profil mówi, to Żuławy, cisza, spokój, nuda. Nie jest źle, ale po dłuższej chwili jeżdżenia robi się nużące. Normalnie myślisz - o, teraz ta górka, ten zakręt, tamten lasek, a tu masz... pola po horyzont, ew. jakiś kościół się wybija ponad pustkę.
  • Odpowiedz
@maciej1984: Niby jest tak, że wszystkie badania pokazują, że kawa jest super i na wszystko wpływa pozytywnie, a z kim bym nie rozmawiał ze znajomych to mówią, że kawa im nie służy, że czują się źle nie tylko psychiczne, ale i fizycznie.

A Tobie co robi?
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć, będąc w Turcji na jednym ze straganow zostałem poczęstowany herbatą rozpuszczalną o bardzo intensywnym mentolowym zapachu aż przeczyszczało (na szczęście tylko nozdrza) czy któryś wykopek wie co to za dzieło i czy można je dostać w Polsce? #turcja #herbata
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inan: dokładnie prawdziwy Turek to tylko czarna herbata znad morza czarnego, ewentualnie niektórzy pijaja teraz takie owocowe w stylu Herbapolu ale te mocno miętowe jabłkowe itd to dla turystów( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Chiński rytuał patrzenia herbaty. W Szanghaju i pewnie innych dużych miastach Chin kontynentalnych to ponoć popularny scam (oszustwo). Działa to tak, że niby przypadkowo poznani na ulicy mili Chińczycy zapraszają cię na taką ceremonię a potem zostawiają z gigantycznym rachunkiem bo lokal współpracuje z szajką i ma bardzo wysokie ceny.
Tutaj poszedłem do legitnego miejsca w singapurskim Chinatown. Co ciekawe miejsce to w 1989 roku odwiedziła i piła tutaj herbatę królów Elżbieta
kotbehemoth - Chiński rytuał patrzenia herbaty. W Szanghaju i pewnie innych dużych mi...

źródło: comment_1631604835D0mlO2L8qs2uMjVjRHwrOu.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotbehemoth: btw wczoraj w nocy wróciłem do Guangzhou i napadła mnie banda wałkarzy oferujących fake taxi, skaczą wokół mnie imitując ruch kręcenia kierownicza i krzyczą TAXI TAXI! Go go! Idpalilem leniwie papierosa, dałem im się pobłaźnić kilkadziesiąt sekund po czym z miejscowym akcentem krzykiem na nich dość stanowczo: „czy was p----------o czy jesteście pijani?!” Zgasiło to ich entuzjam w sekundę a inni ludzie zaczęli się śmiać.
  • Odpowiedz