Muszę sobie podnieść aktywność wykopową do przyszłego roku, bo chciałam się bawić w #wykopaka , ale najwyraźniej nie dla mnie to :< Z tego powodu opowiem Wam historię z mojego dzisiejszego życia.
Przyniosłam sobie wczoraj cytrynkę do #pracbaza bo nie ma nic lepszego niż herbata z nią o poranku. Przekroiłam ją ładnie, wcisnęłam odrobinę i włożyłam na talerzyku do lodówki, by grzecznie czekała na następne użycie. Dzisiaj przychodzę
@KimDzongHeal: Przyznam, że pojawiały się wcześniej pierwsze sygnały, które powinny mnie zaniepokoić. Z mojej przekrojonej na pół cytrynki, ktoś niejednokrotnie wykrawał sobie pojedyncze plasterki. Czy tak wygląda początek Vendetty?
@lubiegrzeski: No i super. Nie potrzebujesz podglądu korytarza. Potrzebujesz lampki UV - klamki będą się świeciły jaskrawym turkusem. Wszystko czego nasz nikczemnik dotknie tak się zachowa. A w szczególności jego biurko i okolice. Teraz tak: jest kilka wariantów konfrontacji. Pierwszy , american style - wygarniasz mu na forum publicznym "co on robi z Twoją cytryną?!". High risk - high reward. Jeżeli nie jest to jakiś wyrachowany psychopata sam się złamie
Za dzieciaka miałem cytrynę, ale z pestki. Jak wiadomo, uschła po jakimś czasie. Teraz sobie kupiłem drzewko cytrusowe xD Oczywiście przy oknie będzie stać, bo potrzebuje dużo światła no i co jakiś czas trzeba zraszać roślinkę. Jestem na wszystko przygotowany - nawozik, zraszacz, ziemia do cytrusów. Oby rosła zdrowo i bez ataku tych chorych s-------i przędziorków co kiedyś obsiadały moją cytrynę z pestki. #drzewoboners #pokazzakupy #cytrynka