@zzbkk: no ja je dość dobrze znam; część na prawym brzegu Sanu do linii między Zaklikowem, a Janowem, tam zazwyczaj bywam; nawet w weekend się wybieram; są grzyby?
  • Odpowiedz
@picasssss1: Na parkingu tymczasem tłok jak pod Ikeą w czasie pandemii. Najbliżej stoją jakieś dziewczyny w wyzywających strojach. Ubrały się tak, żeby były dobrze widoczne w lesie, a teraz pewnie handlują grzybami — myślę.
- Ile? – pytam.
- W pipu osięsiąt, do papu pięsiąt.
- Nie rozumiem – ponawiam pytanie: – Grzybki po ile?
- My badanu a czystu, ne ma grzybku.
Biedne grzybiarki — myślę — Nic nie
  • Odpowiedz
Najgorsze co może być to za delikatne grzybki w occie. Ja robię zalewę 1:1 (szklanka octu na szklankę wody) Do tego 3 łyżki cukru. Ma być ostro, kwaśno i słodko.

#grzyby #gotujzwykopem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach