@smierdakow: Mnie jakoś Falkowski nie porwał, taki trochę starter pack każdej książki o Armenii czyli ludobójstwo itp., na plus, że to nowa pozycja, więc porusza najnowsze zagadnienia polityczne i ostatnie wątki związane z Karabachem i też sporo zapychaczy pobocznych typu kulinaria itp. Brzezieckiego i Nocuń czytałem dawno temu, więc już nie pamiętam dokładnie co tam było ; d
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yetix: Pomyśl sobie że żyjesz obok sąsiada który zajął 20% Twojej działki, a jak chciałeś sie bronić to przyjechało 10 typków i spuściło Ci w------l. Taka jest sytuacja Gruzji. Mogą szczekać, mogą warczeć. Ale ekonomia Gruzji jest zbyt mocno zależna od ruskich.
  • Odpowiedz
@Szatanizacja: masz absolutną rację, ale to też byłby normalny komentarz jakby ktoś zwrócił uwagę, że jeżeli rower był kupiony do jazdy w Wypizdowie Górnym, to trochę szkoda, bo rower zarąbisty, ale wieś jest cała w bagnach :p
  • Odpowiedz
@smierdakow: Bardzo dziękuje za lekture na dzisiejszy wieczór. Jestem bardzo ciekaw zachodniej opinii na temat bo źródła rosyjskie mimo że są wyjątkowo dokładne i wydają się szczere to mimo wszystko zawsze cos świeżego
  • Odpowiedz
@vismaiorr: Ogrom rosyjskiej turystyki. Rzucało się to w oczy wszędzie, ale szczególnie w Batumi i (trochę mniej) w Tbilisi. Gruzini są zbyt biedni, żeby się zamknąć na handel, czy turystykę z Rosją, ale na ulicach widać, co o Rosji sądzą. Wszędzie są flagi Ukrainy i Gruzji, wszędzie są antywojenne/antyrosyjskie/antyputinowskie graffiti/wlepki/billboardy. Gdy z nimi gadasz to mają jasny stosunek do Rosji. Jak poszedłem zobaczyć film w plenerze (z okazji zbliżającego się
  • Odpowiedz
@vismaiorr: i góry, i morze, i domowe wino i haczapuri i czurczhele :)
i warzywa i owoce, w porównaniu z którymi te w Polsce takie trochę plastikowe
także koniecznie, przylatuj!

hm... konserwatyzm czy patriarchat... chyba trochę obydwa... ale to się zmienia, jak to mój kolega Gruzin ujął, w Tbilisi 80% jest normalnie, w Batumi 60-70%, ogólnie bardziej religijne społeczeństwo, ale zarazem na podwójnych
Chakvi - @vismaiorr: i góry, i morze, i domowe wino i haczapuri i czurczhele :)
i wa...

źródło: comment_1658407179DBIBTp2O7NqyMf0u9IkyNf.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
KUBDARI
Kubdari to zasadniczo placek drożdżowy z farszem mięsnym. Danie smaczne i pożywne. I stosunkowo proste do zrobienia, z łatwo dostępnymi składnikami. No może poza paroma przyprawami, których nie mogłem znaleźć, i które nie zostały przeze mnie wymienione w przepisie. Ale jak patrzyłem na różne przepisy, to akurat jest tutaj pewna dowolność, a powtarza się w nich tylko kolendra i koper.
Przy pierwszym kubdari popełniłem parę błędów, ale za drugim razem powinno wyjść jeszcze
Chrystus - KUBDARI
Kubdari to zasadniczo placek drożdżowy z farszem mięsnym. Danie s...

źródło: comment_1658070212H3TgTodlmjBBbszCBQ8ETk.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pekas: @grzesiecki: Jest to placek drożdżowy z mięsnym farszem pieczony w piekarniku.
Jest wiele takich dań w różnych krajach, ale gruziński placek i także całą ich kuchnię wyróżniają przyprawy. Głównie kolendra, dzięki której mięso w moim odczuciu jest lekkie i orzeźwiające.
  • Odpowiedz
Cześć Mirki i Mirabelki

W znalezisku dziś przedstawiam Wam Kuchnię Gruzińską z perspektywy turysty czyli co, gdzie i za ile można tam zjeść. Oczywiście nie są to wszystkie możliwe potrawy gruzińskie, ale od czegoś trzeba zacząć by móc próbować nowych rzeczy :)

Zapraszam do wpis: Co zjeść w Gruzji. Kuchnia gruzińska. licząc na to że podpowiecie mi co Wam smakowało w tym kraju i dlaczego :D

#
places2visit - Cześć Mirki i Mirabelki

W znalezisku dziś przedstawiam Wam Kuchnię ...

źródło: comment_1656929825G1IVDBxGkNjNCl7GM7mx1s.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@places2visit: ceny dość nieaktualne, 30 % można spokojnie doliczyć, a biorąc pod uwagę że w 2019 lari było prawie równe złotówce to nawet więcej bo teraz jest po 1.5 zł.
Jedzenie smakuje domowo ale czy powiedziałbym że pyszne ? zależy jak się trafi. ale ja mieszkam na wsi wiec może mam zaburzona percepcje w stosunku do ludzi z miasta
  • Odpowiedz