#prosba #pytanie #zabrze #glogow

Hej mireczki.

Pierwszy raz piszę z prośbą, ale mawiają, że zawsze musi być ten pierwszy raz.

Właśnie dzwoniła do mnie mama, mój wujek musi w piątek o 8 rano być w zabrzu na operację związaną z układem oddechowym, nie znam zbytnio szczegółów, bo dzwoniła tak zapłakana, że tylko między wierszami zrozumiałem, że trzeba znaleźć mu transport z Głogowa do Zabrza.

Pokryjemy WSZYSTKIE koszty przewozu, byleby wujek znalazł się
Ktoś porzucił pod wejściem do Muzeum Ziemi Głogowskiej, dobrze zachowaną ceramikę z epoki brązu/początku epoki żelaza, wraz z kartką: „Uznałem, że miejsce tych naczyń jest w muzeum, a nie w mojej piwnicy. Miłośnik Ziemi Głogowskiej".

Chociaż polskie prawo nie zezwala na samowolne pozyskiwanie oraz przechowywanie zabytków archeologicznych w prywatnych zbiorach, to jednak często w wyniku różnych zdarzeń trafiają one w ręce postronnych osób. Czasami są to przypadkowe odkrycia, rzeczy znalezione podczas prac
źródło: comment_RivIbdf0L9a2QgCSyCWG3xIPHGMs7e3I.jpg
@jantarka: znaczna większość szuka wykrywaczami pozostałości po II wojnie/monet, ci którzy zapuszczają się w tereny stanowisk archeologicznych to zwykłe hieny.

ja na przykład szukam w miejscach takich jak przeorane pola (za zgodą rolnika) i uważam ,że jest to dobry ratunek dla przedmiotów które miałby tam gnić albo w przyszłość zostać przejechane jakimś lemieszem.

W Anglii sytuacja detektorystów jest o wiele lepsza, ministerstwo kultury nawet rozpowszechnia informator ze wskazówkami dla poszukiwaczy.
Cross straceńców wczoraj zakończony sukcesem :) Ludzie zadowoleni, narzekali, ze trasa ciężka, ale o to właśnie chodziło :)

Między innymi rozdawałam medale na mecie... i czasami miałam ochotę się rozpłakać(- co dziwne, bo jakoś nad uczuciowa nie jestem) , ale jak widziałam tych ludzi, którzy przemęczyli tą trasę i byli tacy zadowoleni z siebie, albo jak pod koniec brali swoje dzieciaki na/za rękę i biegli ostatnie metry to miałam gula, ze sama
@choleryk: trasę mieli taką samą, a w takich warunkach kijki odwalały różne scenki :D

Gościu jeden zasłabł na mecie i jak się przewrócił to mu kijki powykręcały ręce(miał na specjalne rzepy przyczepione). Więc trudne pod swoim względem :)

@goblin21: jak się biegnie no największa frajda i przyjemność to wejście do kanału z wodą(przynajmniej tak było dla mnie, bo biegłam na strasznym kacu :D więc zimna woda przynosiła ulgę :D). Prysznice