Serafin z Sarowa
Święty prawosławny, mnich, asceta i mistyk.
Osiągnął całkowitą harmonię z naturą, przyjaźniąc się z niedźwiedziami, a cały czas spędzając na modlitwie i pracach ręcznych. Pustelnik miał być dodatkowo kuszony przez złe moce. Aby odeprzeć ich wpływ, Serafin narzucał sobie wyczerpujące ćwiczenia duchowe, np. odmawianie Modlitwy Jezusowej, klęcząc na kamieniu. Żywił się jedynie chlebem i warzywami, które sam uprawiał.Serafin nie chciał spotykać się z ludźmi świeckimi, pragnąc poświęcać cały czas
P.....D - Serafin z Sarowa
Święty prawosławny, mnich, asceta i mistyk.
Osiągnął cał...

źródło: comment_1633284903kQBp2ITrEGUZbV535vam1A.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Theo_Y: Kid A, mój ulubiony album Radiohead, zaraz potem OK Computer, ech, piękne rzeczy, pamiętam jak jeździłem pociągiem i słuchałem Kida patrząc przez okno na pokryte śniegiem pola kontemplując chwilę. Była w tym jakaś metafizyczna melancholia.
  • Odpowiedz
Jak ten czas przelatuje niemożliwie, to naprawdę jest dla mnie niepojęte. Dni pędzą coraz szybciej. Poprzednia niedziela była dokładnie taka sama jak ta, a nim się obrócę znowu będzie weekend. Praca, dom i nic więcej. Żyję w swoim, odseparowanym środowisku, nie mając do czynienia z tym, co dla reszty jest normalne. To jest właśnie wegetacja. Stadium braku rozwoju, wyhamowania procesów społecznych. Normalność to dla mnie abstrakcja. Wiem, że to brzmi jak pusty,
ToJestNiepojete - Jak ten czas przelatuje niemożliwie, to naprawdę jest dla mnie niep...

źródło: comment_1633282294n0IquqiTRMS5VHbyT7xdcX.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Paranoiczny wierzchowiec wyłonił się przede mną w całej swojej okazałości. Zawierał w sobie wszystkie boleści, lęki i traumatyczne wspomnienia w nieskalanej postaci. Jałowe spojrzenie w bok i próba ucieczki, która i tak spełzłaby na niczym, dlatego bezczynnie stałem obserwując to monstrum. Ile może pomieścić w sobie wylewającej się żółci? Czy każdy w końcu spostrzeże tego wierzchowca? Bynajmniej nie trzeba nam przepowiedni św. Jana i wielkiej apokalipsy, która zmiecie wyobrażenia o wszystkim w
budep - Paranoiczny wierzchowiec wyłonił się przede mną w całej swojej okazałości. Za...

źródło: comment_1633279673McDO29Fbr4CiJbyE5ABCj4.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie, żebym dołączał zaraz, żaden ze mnie mistyk, wolę raczej logiką się kierować, ale nie mam gdzie podzielić się swoimi przemyśleniami filozoficznymi, no to jedziemy.

1. Rok temu miałem wreszcie ten dylemat - jaki jest sens życia? Dumałem, dumałem, aż wydumałem - skoro na ten świat i tak się nie prosiłem, a czas tylko leci do przodu w kierunku 8grobowym, to ten czas pomiędzy spędzę jak najlepiej.

2. W trakcie wieczornego spaceru po działce
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Another_One: sam szukałem sensu i wpadłem właśnie na to. Trzeba też sobie odpowiedzieć na jedno pytanie: czego się chce? Ja chcę np. wyrwać się z domu rodzinnego, chcę wolności i spokoju, pracować zdalnie i podróżować, a z czasem mały domek na małej działce, mieć coś swojego po prostu i dożyć starości na swoich zasadach. Na ten świat się nie pchałeś, a i tak umrzesz, więc po prostu przeżyj to, tak
  • Odpowiedz
Czerń - Biel
Dobro - Zło
Prawo - Lewo
Góra - Dół

To właśnie tego typu zero jedynkowe myślenie jest problemem w głębszym zrozumieniu otaczającego nas świata i procesów w nim zachodzących. Świat przybiera najrozmaitsze odcienie szarości, emanuje pełną gamą kolorów jakie w różnych okresach są mniej lub bardziej nasycone.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nostrian: umysł ma naturalną skłonność łapać się skrajnych przejawów zjawisk i to podporządkowuje jego myślenie. Może ewolucyjnie pozwoliło to gatunkowi przetrwać?
  • Odpowiedz