Nie mogę pogodzić się z przebiegiem mojego życia...
Zapowiadało się że będę prowadził spokojne, normalne, szczęśliwe życie...
A ostatecznie skaza gehenny naznaczyła się na mojej duszy kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem...
Lata bycia gnębionym w szkole, późniejsza izolacja od równieśników i bycie wyrzutkiem sprawiły że umarłem w środku...
Nie mam znajomych, przyjaciół, dziewczyny, pasji, ani nawet rzeczy które mnie cieszą...
Moje życie potoczyło się tragicznie...
Zapowiadało się że będę prowadził spokojne, normalne, szczęśliwe życie...
A ostatecznie skaza gehenny naznaczyła się na mojej duszy kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem...
Lata bycia gnębionym w szkole, późniejsza izolacja od równieśników i bycie wyrzutkiem sprawiły że umarłem w środku...
Nie mam znajomych, przyjaciół, dziewczyny, pasji, ani nawet rzeczy które mnie cieszą...
Moje życie potoczyło się tragicznie...




















Czy tylko gorszy dzień, może czarna noc dusz?
Dni mijają między sufitem a podłogą
Z nadzieją że coś się w końcu poruszy
Jeden filar który polec nie morze
Komentarz usunięty przez autora