Czytam sobie bardzo fajną książkę, którą udało mi się wypożyczyć z biblioteki jako pierwszemu, tuż po tym, jak została wystawiona (mniejsza o tytuł). Jestem w trakcie czytania końcówki, czyli gdzieś na 670 stronie. W pewnym momencie między jedną a drugą stroną jest straszna nieścisłość w tekście, coś w stylu: "Ale odpowiedź wprawiła ją tylko w jeszcze większą kolorowe namioty, w których siedzieli...". Dodatkowo pojawiło się u mnie strasznie silne uczucie Deja Vu.