ZWIASTUN
„Piosenki o miłości” okazały się największym przebojem ostatniego festiwalu w Gdyni. Film Tomasza Habowskiego to mocny, nowy głos polskiego kina. Słodko-gorzki jak najlepszy indie popowy kawałek i uderzający w najczulsze struny – tam gdzie miłość spotyka się z kalkulacją, a pasja z karierą. Romantyczne „Piosenki...” zachwycą z pewnością fanów „Frances Ha”, „Once” czy „Przed wschodem słońca”.
Ona




























Bo po obejrzeniu "Don't look up", coś mi się wydaje że ten był przynajmniej w jakimś stopniu inspirowany dokumentem o polskim naukowcu, żeby nie powiedzieć że co nieco zostało wręcz zerżnięte ;)
No chyba że sceny z dokumentu o prof. Malinowskim, to taki chleb powszedni każdego naukowca próbującego zainteresować czymś ważnym świat, że to się po prostu dzieje wszędzie