Dzisiaj naszła mnie pewna myśl. A gdyby tak samochody wyposażone były w sztuczną inteligencję zdolną do samodzielnego uczenia się? Załóżmy taką możliwość że jakaś marka samochodowa wypuszcza na rynek projekt zdolny dostosowywać się do umiejętności i stylu jazdy kierowcy, na przykład w przypadku agresywnej jazdy i wysokich umiejętności prowadzenia samochód obniżyłby zawieszenie, zwiększał moc silnika, otwierał wcześniej zablokowane wloty powietrza zbędne podczas spokojnej jazdy, nadwozie też stawałoby się bardziej sportowe, np. przez
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KeyserSoze: Mnie po prostu wkurzały pewne przekombinowane rozwiązania (cykl życia tego nowego Obcego) oraz motywy niektórych postaci. Biolog widzi martwego kosmitę i zamiast posikać się ze szczęścia ucieka. Ale jakąś godzinę później chce się zaprzyjaźnić z jakimś żywych i niebezpiecznie wężopodobnym stworkiem. No żesz kurde.
  • Odpowiedz
Mirki z #fantastyka i nie tylko jaki okręt i z jakiego serialu lub filmu (może też być gry) sci-fi najbardziej wam się podobał? Lub najbardziej utknął wam w pamięci? Może być kilka z nich.

Moja lista:
- Biała gwiazda z Babylon 5
- Mroczny jastrząb z KOTOR
- Okręt Thora z serialu Gwiezdne wrota
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enforcer: Bo monolit postanowił stworzyć tam warunki przyjazne do życia poprzez zapoczątkowanie syntezy termojądrowej w Jowiszu ;) więc mamy się trzymać daleko od tego świata żeby pozwolić mu się rozwijać
  • Odpowiedz
@enforcer: To było w 2010:

What happens is this: zillions of monoliths swarm across Jupiter, consuming it and turning it into a second sun; while a repeated message is beamed to Earth, reading: "All These Worlds Are Yours Except Europa. Attempt No Landing There. Use Them Together. Use Them in Peace." The war on Earth ends.

There is an undeniable elegance and beauty about what happens in 2010, which seems
  • Odpowiedz
Zastanawia mnie czy odpowiednio duża asterodia... ogólnie załóżmy taki scenariusz, w stronę Ziemi zmierza olbrzymi kamulec wielkości powiedzmy połowy naszego Księżyca. Zamiast się z nią zderzyć, przelatuje bardzo blisko niej (na tak małą odległość aby móc jakoś oddziaływać na naszą planetę, ale na tyle dużą, aby przeleciał obok naszej planety w całości (no dobra, może coś mu tam odpaść, byle by poleciał dalej)) i mija naszą planetę. Zastanawia mnie co stało by
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nigdy nie zastanawiałem się nad tym że asteroidy mogą mieć własne naturalne satelity

@dragon240994: Bo i nie ma się nad czym zastanawiać, każdy obiekt w kosmosie może mieć satelitę.
Z drugiej strony dobrze wiedzieć, że wszechświat to... pustka, dużo, bardzo dużo "niczego" z galaktykami usianymi niemal losowo w niewyobrażalnych (dosłownie niewyobrażalnych) odległościach.
Zresztą i same galaktyki są tak gęste, że hipotetycznego zderzenia naszej z inną, najprawdopodobniej nikt na ziemi by
  • Odpowiedz
Poleci ktoś jakieś pozycje książkowe z uniwersum #starwars ? Dodam że oglądałem tylko filmy, nie czytałem jeszcze żadnej książki z tego uniwersum.

#fantastyka #ksiazki
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach