Dostałem od różowego #fallout4 i faktycznie mogę podpisać się pod dominującymi ocenami. Na początku jest nawet fajnie, ale potem powtarzalność questów i płytkość postaci zabijają chęć kontynuowania rozgrywki.
A teraz ciekawostka na temat jednej z frakcji:


Szczerze mówiąc jestem zdziwiony, że w necie brak jest informacji na ten temat, bo wydawało mi się, że seria Fundacja jest dość znaczącą pozycją dla sf, szczególnie, że nawiązania do niej widoczne są nawet w Gwiezdnych
@huzarius: Moze po prostu zamiast plakac nad rozlanym mlekiem to korzystam z zycia?
Rozumiem oburzenia przy F3, bo to byla pierwsza czesc nie izo (chociaz i tak byl juz wtedy nie kanoniczny FT ktory imho byl swoetny), ale wyszedl NV, a F4 to juz trecia odslona tego typu, a ludzie nadal maja nadzieje, ze wlasciciel marki zrezygnuje z milionow na rzecz zadowolenia garstki fanow jedynki i dwojki, wiec kto tu jest
@Darnath: To pocieszająca wiadomość, wydaje mi się że gdyby galaxy wymyśliło jakiś sposób na odsprzedaż gier to za kilka lat mogli by zabić steama. Steama trzymają głównie CS, Dota i kilka mniejszych gier valve. Jak uważam valve za świetną firmę tak steam pozostawia wiele do życzenia.
Nigdy nie grałem w żadnego Fallouta więc może tutaj czegoś nie rozumiem. Gram od 15 minut w #fallout4 i scenariusz póki co wygląda tak:

Mamy prezentacje naszego bohatera i jego rodziny która trwa gdzieś tak z minutę po czym wpada do nas jakiś gość i oferuje miejsce w schronie atomowym. Zaraz po tym jak zamykamy za nim drzwi... wybucha wojna atomowa. Cóż za niesamowity zbieg okoliczności. Po 30 sekundach na ulicy jest