Samce pewnego gatunku ryb z rodziny ciernikowatych, które opiekują się swoimi młodymi, mają większe mózgi niż te z innego gatunku ciernikowatych, które tego nie robią. Opiekuńczy ojcowie mają również większe mózgi w stosunku do rozmiarów ciała od samic (które zwykle nie są przykładnymi matkami).

Naukowcy podejrzewają, że objętość mózg uległa zwiększeniu, by podołać ochronie młodych. Ten gatunek jest stosunkowo młody (~10 tys. lat), co pokazuje jak bardzo może się zmienić mózg w
fir3fly - Samce pewnego gatunku ryb z rodziny ciernikowatych, które opiekują się swoi...

źródło: comment_ZJ7Sc6KZNNFiqKK0Nskzl3p8LtBrz4MD.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poprzedni wpis przedstawiający jednego z wymarłych ssaków kenozoicznych spodobał się kilkuset osobom, to może trochę nowej wiedzy:

To urocze stworzenie, to zrekonstruowany mierzący 3m i ważący około 2,5 tony Baguatherium żyjący w oligocenie. Należał do rzędu piroteriów należącego do meridiungulatów, całkowicie wymarłego kladu(?) kopytnych, żyjących równolegle z wczesnymi parzystokopytnymi i prosperującymi nieparzystokopytnymi, które dopiero nieco później doczekały się swojego rozkwitu. O meridiungulatach stosunkowo niewiele wiadomo, niespecjalnie też idą starania odtworzenia pokrewieństw z innymi
C.....a - Poprzedni wpis przedstawiający jednego z wymarłych ssaków kenozoicznych spo...

źródło: comment_UtdUQtHtGRLAd54r2HUy1WfWqI3Bw3uf.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krefi10: Rekonstrukcje są hipotezami, prognatyzm siekaczy górnych i dolnych jest niekwestionowany - szczątki kopalne obejmują fragmenty czaszki. Po stwierdzeniu przynależności do piroteriów, u których apomorfią jest proboscis doprowadziło zespół rekonstruujący do podjęcia takiego modelu rekonstrukcji. Niektóre rekonstrukcje oczywiście budzą konstrowersje. Model ten znajduje się w jednym z muzeów historii naturalnej w Peru. Tamtejsi specjaliści z pewnością ocenili jakość tego modelu.
  • Odpowiedz
@Vivec: Również nie widzę, bo Bóg chrześcijański może być synonimem zła. Wiedzieli to gnostycy 2000 lat temu, nie wiedzą progresywni 2000 lat później, nazywając czarne białym, a białe czarnym. Wszechwiedza jest konstruktem niemożliwym do utrzymania samej siebie, nie mówiąc już o niedeterminizmie, ale to temat na zupełnie inną rozmowę.
  • Odpowiedz
Tak sobie myślałem ostatnio czy aby np. świnie czy krowy nie osiągnęły sukcesu ewolucyjnego. No bo co jest głównym celem ewolucji? Rozwój gatunku, utrzymanie się przy życiu i rozmnażanie. Gdyby ludzie nie jedli wieprzowiny i wołowiny to okazałoby się, że na świecie pozostałoby tylko kilka/kilkanaście dziko żyjących krów i dzików, a to zagrażałoby ich przetrwaniu. Tak więc jak myślicie, zwierzęta hodowlane są wygrywami czy przegrywami?

#rozkminy #pytanie #
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kmicicus: Nie tyle krowy osiągnęły, co ludzie sobie zagwarantowali źródło mięsa. Nie można mówić o sukcesie ewolucyjnym krów, bo one od kiedy są hodowane przez człowieka nie podlegają doborowi naturalnemu, a doborowi przez człowieka. W pewnym sensie zwierzęta hodowlane świetnie dopasowały się (czy zostały dopasowane przez ludzi) do środowiska (w którym dominuje człowiek), ale to jest taki pozorny sukces, tak myślę. Krowy są gatunkiem podrzędnym do człowieka, dopóki będą przydatne
  • Odpowiedz