Wpis z cyklu doszukiwanie się pozytywów. Wyobraźcie sobie, co by było gdydyby ten wirus (lub cokolwiek wywołującego chorobę) byłby wielokrotnie bardziej śmiertelny i powodował np. jakieś gnicie ciała, odpadanie kawałków ciała, wysrywanie własnych jelit. Gdyby ta pandemia zbierała żniwo porównywalne do Czarnej Śmierci i moglibyśmy być pewni, że nadszedł już nasz czas, zaraz po pojawieniu się pierwszych przypadków w naszej miejscowości. Wiadomo, że świat oberwie przez tą obecną sytuację ale może też
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
Dodałbym jeszcze przykład II wojny światowej, po której mieliśmy wyraźną tendencję spadkową jeśli chodzi o wojny i ich ofiary na świecie, która utrzymuje się wciąż do dziś, a cały świat stał się wielokrotnie bardziej pokojowo nastawiony niż 80 lat temu.
  • Odpowiedz
@Trybun_Plebejski: jakby był dużo bardziej śmiertelny to by tak szybko sie nie rozprzestrzeniał Wiec z punktu widzenia wirusa najlepiej jakby bardzo łatwo się było zarazić najlepiej bez objawów a jak już musi mieć jakies objawy jego bytność w organizmie to po jak najdłuższym czasie
  • Odpowiedz
@arinkao: mam dom letniskowy na takiej wsi z paroma chałupami na krzyż, co roku często tam jeżdżę jak jest ciepło i w nocy wychodzę z leżakiem pooglądać sobie niebo i wczuć się w tą przenikliwą ciszę, ale w tym roku przez tego zasranego wirusa to nie wiem jak będzie.
  • Odpowiedz
Lekarz SOR, tożsamość chroniona, znana nam.

Szczyt zachorowań będzie za kilka dni i potrwa 3 tygodnie. Przyrost jest ok 20% dziennie, co oznacza podwojenie po 4 dniach. W czasie szczytu pacjentów będzie przybywać w stałej ilości. Pacjenci są hospitalizowani średnio 5 dni.

Ma kontakt do wszystkich ordynatorów SOR w Polsce, ma przekazać mój kontakt na wspólny czat i jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy to się będą odzywać bezpośrednio do mnie.
Organizują sobie przestrzeń na bieżąco
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach