414642,18 - 13,62 = 414628,56

Pobudka o 4:30, sprawdzam pogodę - coś kropi... ojtam, z cukru nie jestem zbieram się. Tylko jedno futro zgłosiło się do karmienia, biorę ciuchy... bzzyt. Prund był i go ni mo! Lekki problem, bo garażem nie wyjdę i klucze muszę znaleźć, żona będzie panikowała że jakieś kataklizmy na zewnątrz... Uff, po paru minutach wróciło. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ruszyłem o 4:50. Deszcz trochę się rozkręcił, ale wczorajsza wieczorna
enron - 414642,18 - 13,62 = 414628,56

Pobudka o 4:30, sprawdzam pogodę - coś kropi.....

źródło: comment_8XKbQ6iumN5U0fgQsUuOGoXb3r8cioWH.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

414755,83 - 12,25 = 414743,59

Wstałem równo o 4:30, ale coś niemrawo się zbierałem i trzeba było głodne sierściaki nakarmić - co poskutkowało startem o 4:55.
Wczoraj było 0°C, a dzisiaj znowu 8 na plusie i mały wietrzyk, który przy okazji rozgonił smog, więc obyło się bez maski ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wyruszyłem nieco delikatniej niż wczoraj, ale jakoś niespecjalnie czułem chęci by jakoś mocno przyspieszać i cały bieg minął
enron - 414755,83 - 12,25 = 414743,59

Wstałem równo o 4:30, ale coś niemrawo się zbi...

źródło: comment_bagLmMEm8LV6KJSxInPmKD4IJyryCMfZ.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BenzoesanSodu: e, ale ja nie biegam dużo - ostatnio przed biegiem trzech kopców zjadłem pakietowego batona ale w sumie tylko dlatego że nie miałem go gdzie schować xD
Nawet po swoje picie nie sięgnąłem, dopiero na mecie się napiłem...

I chyba zamiast batona wolałbym sobie zjeść garść orzechów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: i to jest porządny sprzęt a nie jakieś pseudosportowe pseudomaseczki


@RoastieRoast: @pestis: tak szybko podsumowując:
1. maska jest dobrze regulowana, można sobie precyzyjnie ustawić jak mocno przylega
2. szczelność maski można banalnie sprawdzić, zdejmując filtry i próbując oddychać po zasłonięciu otworów. Owszem, nie da się oddychać ( ͡° ͜ʖ ͡°) W masce "antysmogowej" nie masz pewności, czy odpowiednio przylega do twarzy.
3. W masce typu respro (i każda
  • Odpowiedz
415025,65 - 12,73 = 415012,92

Pierwszy raz udało mi się wystartować w Biegu Trzech Kopców i muszę przyznać, że jest to super trasa – idealna dystans, fajne wyzwania pod górkę, boskie widoki i piękne start i meta ()
Pogoda była przecudna – rześko (8°C), ale bezwietrznie i przy czystym niebie i pięknym Słońcu nogi aż same się rwały do biegu!
Nie udało mi się złamać
enron - 415025,65 - 12,73 = 415012,92

Pierwszy raz udało mi się wystartować w Biegu ...

źródło: comment_LcbfBptWwgcNgc3dQFffR6COKDyx5NyA.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Bo on serio zawsze tak biega. 2 lata temu na Trzech Kopcach też był. Rok temu na Cracovia Maratonie również. Kurde, nawet jak biegłem połówkę w 2013 w Warszawie, to też tam był. On jest wszędzie! :D
  • Odpowiedz
415341,15 - 12,50 = 415328,65

Znowu lekko pochłodniało, ale bez dramatu. Wstałem równo 4:30, po ogarnięciu siebie i kotów wyruszyłem o 4:50.
Czuć było, że to nie wczorajsze 10°C a bliżej 6°C - ale wiatr też słaby... przez co smog zaczął podnosić swój śmierdzący łeb... Czas na maskę! Ale dzisiaj i na zawodach poudaję człowieka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Było tak jak zamierzałem - spokojnie i przyjemnie, tempo 5:03/km
enron - 415341,15 - 12,50 = 415328,65

Znowu lekko pochłodniało, ale bez dramatu. Wst...

źródło: comment_LqUAZ47RszlOWz3wsWIIlQAZZkClCvS0.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

415390,87 - 12,52 = 415378,35

Jesień postraszyła zimnem... i odpuściła. Wczoraj niecałe 2°C i mocny wiatr, dzisiaj już 10°C. Wstałem o 04:40 niecałe 15 min później udało mi się ruszyć w trasę. Dzisiaj jeszcze chciałem nieco przygotować, więc dołożyłem do pieca – ale efekt był już słabszy niż wczoraj i wyciągnąłem 4:52 min/km - nadal przyzwoicie jak na moje warunki ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wczoraj wieczorem fizjo
enron - 415390,87 - 12,52 = 415378,35

Jesień postraszyła zimnem... i odpuściła. Wczo...

źródło: comment_Z730bAKgGtaCSuuOwQmW25sJjCqafV0C.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

415639,83 - 13,44 = 415626,39

Jesień, jesień, jesień ach to ty...
Wczoraj tak wiało, że dostałem bana na bieganie - żona bała się, że mi drzewo spadnie i głupi łeb rozwali... w sumie może słusznie, bo naprawdę było nieciekawie a pewnie wszystko było w błocie po niedawnej ulewie.
Dzisiaj było ciszej, więc jak wstałem o 4:30 to szybko się zebrałem i... koty. Amciu, piciu, kuwetkę wyczyścić, poczochrać, wpuścić wypuścić... Cóż, wystartowałem o 5:00 ( ͡º ͜
enron - 415639,83 - 13,44 = 415626,39

Jesień, jesień, jesień ach to ty...
Wczoraj ta...

źródło: comment_f6pIbEGSyuVfrruXBc0zVvkbdBA9ImKE.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kinja: ja trzymam się krótkich ciuchów z bardzo prostej przyczyny: piorę je od razu po bieganiu, podczas kąpieli. Gdy dochodzą długie ciuchy, to pranie zaczyna się irytująco przedłużać - w dodatku długie lycry z reguły dosyć farbują, a jak mi żona coś do przeprania podrzuci to już w ogóle muszę obmyślać strategię prania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
415909,62 - 20,40 = 415889,22

Takie dwie dychy z rana to jest to co lubię (ʘʘ)

Zaspałem - przespałem budzik i obudziłem się punkt 6:00. Trzeba było się ogarnąć, trzy głodne futra nakarmić, kuwety wyczyścić... i tak wystartowałem
enron - 415909,62 - 20,40 = 415889,22

Takie dwie dychy z rana to jest to co lubię (ʘ...

źródło: comment_W7x3PydsBYIvs4PEvtotIWqdSgx2xQOf.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

416214,37 - 11,25 = 416203,12

Dziś w sumie standardowo – pobudka o 4:30, karmienie kotów, 4:55 wystartowałem. Dość ciepło - ponad 14°C... ale w najniższym punkcie trasy, koło zbiornika Dłubni, już zaledwie 10°C – niezła różnica ʕʔ

Biegło się dość przyjemnie, udało się zejść ciut poniżej 5:00/km, plan wykonany – można sobie
enron - 416214,37 - 11,25 = 416203,12

Dziś w sumie standardowo – pobudka o 4:30, kar...

źródło: comment_EZSQRuWolxAyAOaJ7aOzoBRjObLkX4N2.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

416391,38 - 11,35 = 416380,03

Dzisiaj nie było lekko. Chyba zmęczenie wzięło górę, bo co prawda najpierw obudziłem się o 3 rano, ale potem wstałem dopiero równo z budzikiem o 4:30. Teoretycznie powinienem się wyrobić 15 min - ale czyszczenie kuwet, karmienie kotów przy uwzględnieniu fochów starych na młodą trochę mi zajęło… Wyruszyłem więc dopiero punkt szósta.

Trzeba się było trochę po spieszyć, ale również przy tym skrócić dystans ale wpadł przynajmniej te podstawowe
enron - 416391,38 - 11,35 = 416380,03

Dzisiaj nie było lekko. Chyba zmęczenie wzięło...

źródło: comment_D1SE17kaWzY1NScpXa53Yjt75SmTw1Di.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

417699,67 - 12,21 = 417687,46

Wstałem wyjątkowo wcześnie, bo mnie syn obudził wtryniając na się do łóżka... Zadzwonił zegarek, poszedłem na górę, patrzę a tu 4:05 :o No tak. "Smart alarm" wykrył mocniejszy ruch i uznał, że już się rozbudzam więc zawibrował pół godziny wcześniej...

Myślałem czy nie pobiec, ale uznałem, że trzeba ogarnąć koty. Kuweta do posprzątania, miski do napełnienia... dobrze, że młoda i stare zaczęły się jakoś w miarę dogadywać (pic rel).
enron - 417699,67 - 12,21 = 417687,46

Wstałem wyjątkowo wcześnie, bo mnie syn obudzi...

źródło: comment_p9fMSnmOP8NggpJtvIOmEyo6MF3ob0oG.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

417791,82 - 13,35 = 417778,47

Kładąc się wczoraj spać pomyślałem, że fajnie byłoby tak wyruszyć o 4:45 i przebiec 13 km... Wiecie co? Fajnie jest mieć proste marzenia, bo łatwo je spełnić ( )

Obudziłem się jeszcze przed budzikiem o 4:25, szybko ogarnąłem koty (to było proste bo starsze koty się obraziły na Frysię, strzeliły focha i poszły na pole) i równo na kwadrans przed piątą wystartowałem
enron - 417791,82 - 13,35 = 417778,47

Kładąc się wczoraj spać pomyślałem, że fajnie ...

źródło: comment_vrklkkMQLrdN0iHfziEE5aE9tWLZ2vHI.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

417813,15 - 11,33 = 417801,82

Dzisiaj wszystko lekko postawione na głowie, bo mamy nowego domownika – Frysię () Co prawda noc przespała spokojnie, ale rano trzeba się było zająć, pogłaskać, nakarmić – chwile na tym zeszło i mimo że obudziłem się o 4:30, to wyruszyłem dopiero 25 min później.

Znowu rześko – zaledwie 8°C, tyle dobrego że nie wiał zimny wiatr. Resztki porannych mgieł jednak
enron - 417813,15 - 11,33 = 417801,82

Dzisiaj wszystko lekko postawione na głowie, b...

źródło: comment_bipVM3pIzcLNUDgrIx8VpNvFYmtOGJ7P.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

418168,99 - 14,33 = 418154,66

Wczoraj była przerwa od biegania, ale nie od chodzenia - na Dniach NATO w Ostravie złaziliśmy z 15 km... Kto był, wie że było warto ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzisiaj sobie postanowiłem nie szaleć z dystansem i polecieć grzeczne 13-14 km po pobliskich wsiach. Wstałem dość późno - 5:50, raz dwa się ogarnąłem i kwadrans później wystartowałem. Rześko! Zaledwie
9°C, niemal połowa tego co w
enron - 418168,99 - 14,33 = 418154,66

Wczoraj była przerwa od biegania, ale nie od c...

źródło: comment_kETzF72buJRop8eTQTDEg67Hc2dJR2Pw.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

418329,55 - 12,43 = 418317,12

Uff, pobiegane i nadrobione. Jutro przerwa, po 13 dniach biegania dzień po dniu - oby jutro pogoda w Ostrawie dopisała, bo jak nie to się wkurzę (a żona mnie zabije xD).
Coś nerwowo spałem - przebudziłem się w nocy i już się miałem zbierać, kiedy się okazało że jest 3:30 O 4:30 wstałem ot tak na minutę przed budzikiem... ale jakoś mi słabo szło
enron - 418329,55 - 12,43 = 418317,12

Uff, pobiegane i nadrobione. Jutro przerwa, po...

źródło: comment_3V5DFAwut2XSkkkVBVQ235i0ORG32N40.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Murzins: bywało i więcej i intensywniej, póki co (odpukać) najgorsze co miałem to problemy z pasem biodrowo-piszczelowym, co jest szczęśliwie do szybkiego naprawienia wizytą fizjo, a w dłuższym rozliczeniu odpowiednio intensywnym i wytrwałym rolowaniem. Jak się nie przesadza to jest dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
418454,42 - 14,69 = 418439,73

Kolejny dzień z rzędu udało się sensownie wstać i wyruszyć o 4:45 i to mimo że głupie sierściuchy polazły na pole i nie miały jak mnie obudzić xD
Jednak motywacja by nadrobić parę kilometrów była silniejsza od snu...

Oczywiście czarno jak w dupie, ale przynajmniej ciepło bo niemal 16°C i wiatru mniej niż zero. Udo daje popalić i już nie bardzo chciało mi się walczyć o tempo -
enron - 418454,42 - 14,69 = 418439,73

Kolejny dzień z rzędu udało się sensownie wsta...

źródło: comment_ZIdhheXGDCEnt6HbgcaiBH0mmvpUByED.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

418561.87 - 15.60 = 418546.27

Dobrze jest - kocie wędrówki załatwiły mi pobudkę o 4:30, więc mimo lekkiej ospałości udało się wystartować o 4:45. Dzień dobry, linie nocne - dawno was nie widywałem! ( ͡º ͜ʖ͡º)
Oczywiście czarna noc bez śladu przedświtu choćby, więc obowiązkowo czołówka, lampka tylna i kamizelka odblaskowa. Nic to, zima idzie, przyzwyczaić się trzeba ;)
Przynajmniej ciepło było, 14°C i chyba mniejsza wilgoć, więc całkiem
enron - 418561.87 - 15.60 = 418546.27

Dobrze jest - kocie wędrówki załatwiły mi pobu...

źródło: comment_rF212JMuqjZpjEqR69JnpvVQDWfu8aTV.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jedna rzecz budzi lepiej. Kot włażący na poduszkę i MIAUUUUUUUUU prosto do ucha ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@enron: Prawda to! I jeszcze sierść w ustach gdy wtula się w twoją twarz;)

P.S. Porzuciłaś już na dobre bieganie na rzecz roweru?


@enron: Wciąż planuję wrócić do biegania, ale rower zajmuje mi tyle czasu i energii, że kończy się na planach;)
  • Odpowiedz
@landu: mnie z braku oświetlenia na rowerze wyleczyła niemalże czołówka z innym rowerzystą który myślał tak samo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Teraz jak wsiadam wieczorem na rower, to świecę niczym latarnia morska...
  • Odpowiedz
418639,58 - 14,14 = 418625,44

Robię lekkie postępy - dzisiaj udało się wyruszyć o 4:55. W sobotę mam nie biegać, więc staram się nieco nadrabiać - w planie było dzisiaj 14 km i tyleż udało się wyrobić ()

Niby nie było chłodno, bo niemal 14°C, ale znowu odczuwalnie było duużo zimniej - mimo braku wiatru. Znowu wydawało mi się że trawa jest lekko przymrożona,
enron - 418639,58 - 14,14 = 418625,44

Robię lekkie postępy - dzisiaj udało się wyrus...

źródło: comment_GPV2vLE2N05xEDr00FgwCVeYx5KbW5RT.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

418722,42 - 12,18 = 418710,24

Nowy tydzień, znowu trzeba się sprężać żeby dzieciaki na ósmą zawieźć do szkoły. Udało mi się zebrać na tyle szybko, że wystartowałem równo o piątej. Było niby niecałe 12°C, ale odczuwalnie było wyjątkowo rześko – nie wiem, czy mi się przywidziało w świetle czołówki ale odniosłem wrażenie, że w najniższym punkcie trawa była lekko przymrożona...

Było na tyle zimno, że nieco przyspieszyłem a potem ostro walczyłem o
enron - 418722,42 - 12,18 = 418710,24

Nowy tydzień, znowu trzeba się sprężać żeby dz...

źródło: comment_DeR968SuyLNFvrHdHZXnYfKiVKrubEqM.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hard1: mi się nie chce picia zabierać, tylko chlupocze, bez sensu to... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Godzinę/dwie bez picia przeżyć nie problem.

Ale fakt, fajnie się biega zimą. Lubię też to, że jest ciemno więc auta już z daleka widzę (a kierowcy mnie)
  • Odpowiedz