Zrobił ktoś backup sava przed walką z Malenią albo jeszcze się z nią zmaga i mógłby podesłać? Po paru godzinach prób nerwy mi puściły i rozjechałem ją z mimiciem, a teraz wróciła mi ochota, aby jeszcze z nią trochę powalczyć bo w sumie i tak dochodziłem już regularnie do drugiej fazy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#eldenring
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yeradd: wlasnie szkoda ze nie ma czegos jak Bonfire Ascetic z DS2, skoro achievementy na bronie itp i tak mozna zrobic za 1 przejsciem bez ng+ to mozna by sobie for fun powalczyc z bosami i pozdobywac wszystkie bronie z dusz
  • Odpowiedz
@3mortis: Ogólnie mogliby zrobić tryb gdzie można by sobie konkretnych bossów odpalać z menu gry po jej ukończeniu. W Sekiro chyba już coś takiego robili
  • Odpowiedz
110,5h wspaniałej przygody, podczas której trochę ponarzekałem na Malenie, która wyklepała mnie 93 razy, a ostatecznie po ochłonięciu, wspominam te walkę jako jedną z fajniejszych i zdecydowanie najtrudniejsze wyzwanie jakie miałem w grach od From Software.
Można mówić, że gra jest średnia, nieprzystosowana do kilku buildów, od pewnego momentu wręcz niesprawiedliwa i niezbalansowana. No i ja się z tym zgadzam, bo od lodowych terenów wchodzi się na poziom trudności olimpijski i każdy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@shael: kawalki lokacji do ktorych inaczej nie da sie dostac


Wszystkie 3 mozna zwiedzic wiec nie musisz jakos sie namyslac ktore otworzyc, 1 klucz znajdujesz od razu przy dzwonnicach, 1
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O wschodzie słońca wysolowałem w końcu Malenie () Tak moje ziomeczki, całą noc ją klepałem. Po zdobyciu jej broni i zrobienia jej na +10 w towarzystwie rivers of blood na +10 przy zręczności 75 to gra zrobiła prosta(a ogólnie i tak jakoś wymagająca nie jest). Kolejni bosowie padli za max 3 razem a finałowa bestia to iksde, zawiodłem się. Wbite 75 godzin level 155. Zakończenie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Erystykk: tak, po poczatkowym zachwycie gra mocno leci na ryj w porownaniu z innymi grami fs

mam wrazenie ze recenzenci ktorzy oceniaja gre widzac kawalek pogrobna sprawili ze gra uchodzi za takie cudo
  • Odpowiedz
  • 2
@3mortis: Zgadzam się, moim zdaniem tak do 30-40 godziny jest zajebiście, potem zaczynają się pierwsze zgrzyty. I jak na taką dużą grę brak quest loga to jakieś nieporozumienie. Nie proszę o znaczniki i prowadzenie za sznurkiem, ale chociażby zapisane ostatnie rozmowy z npc, po tygodniu już nie pamiętałem co niektórych questów…
  • Odpowiedz
Gra jest kompletnie nieprzystosowana do buildu z kolosalnymi mieczami. Jaki jest sens robić grę, która powinna dawać ci dowolność i równe szanse w kwestii tego czym chcesz walczyć, a jednocześnie robić bossów tak k------o szybkich i spamującymi atakami, że w--------ą ci kilka combosów zanim w ogóle weźmiesz zamach ogromnym mieczem. Do tej pory jakoś tam szło w miarę ok, ale ostatnia walka to dla mnie tragedia.
A z tego co widziałem grając
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kaczek93: od większości bossów po tree sentinel, to jeden z nielicznych bosów który jest naprawdę zbalansowany.

Od margit zaczyna się zjazd w dół,
długie sekwencje ataków,

nieproporcjonalnie szybkie ataki w porównaniu do naszych możliwości, często utkniemy w animacji obrotu a przeciwnik w tym czasie wykona kombo trzech ataków po których giniemy i nie jesteśmy w stanie
  • Odpowiedz
Ogólnie wszystkie 4 ostanie walki wydawały mi się łatwiejsze niż za pierwszym razem


@wladca_kurczakow: za 1 razem czyli wnioskuje ze przechodzisz drugi raz, mam wrazenie ze tak jest w kazdyuch soulsach, to sa gry gdzie doswiadczenie i wiedza gracza odgrywa rownie duza jak nie wieksza role niz postac
  • Odpowiedz
@wladca_kurczakow: Z tego co na redditach piszo to nerf poszedł i to duży. Mi osobiście Elden Beast sprawiło więcej problemu niż malenia bo zawsze prawie dostawałem kombo eldeńskie gwiazdy + fale uderzeniowe mieczem i jakoś tak się umierało się ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Trafiłem na Godskin Duo, zabiłem jednego i drugi padł z automatu. Cały pasek bossa też zniknął, a ja dostałem runy. Co się tu wydarzyło, to niesprawiedliwe, chciałem z nimi normalnie walczyć.
Z innymi bossami też jest taki bug?
#eldenring
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach