Temp powietrza: 14
Temp wody: 6,5
Promile we krwi: 1,5~

Coś jest w tym jest bałtyku że nie potrafię się mu oprzeć, dno to dno, 0 różnorodności fauno-florystycznej ale jak już wejdę to nie wychodzę przez 3h xd

#spierdotrip #dziendobry
Moonherb - Temp powietrza: 14
Temp wody: 6,5
Promile we krwi: 1,5~

Coś jest w tym je...

źródło: IMG_2436

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Heeeeej ekipa, przybylem sie pożegnać. Juz dluzszy czas odpuscilem wykop, nie ma po co tu zagladac. Jad, straszenie uchodzcami etc. Prawackie łby przejeły portal. Nic tu po mnie. Konto sobie bedzie wisiec ale w razie wu zapraszam do sasiadow.
  • Odpowiedz
Palacz zwłok / Spalovač mrtvol (1968). Reż. Juraj Herz.

Moja recenzja w dwóch zdaniach:
Potwór. Ale jaki dystyngowany.

Na dzisiejszy wieczór proponuję przykład wybornego kina z nurtu tzw. Czechosłowackiej Fali.
itakisiak - Palacz zwłok / Spalovač mrtvol (1968). Reż. Juraj Herz.

Moja recenzja w ...

źródło: Zrzut ekranu 2025-07-05 082811

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z jednej strony mam już dość pracy, z drugiej boję się straty źródła utrzymania. Ledwo cokolwiek jestem w stanie już ruszać, przez co tylko robią mi się zaległości, na dodatek jeszcze dochodzą nowe zadania, no i przez to wszystko jeszcze bardziej się odechciewa. Lenistwa nie ubywa, ale stresu też nie.

Zastanawiam się jak ja mógłbym być wdzięczny za tę pracę, o której marzy nie jedna osoba, ale nie umiem. I tak mi jest
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Takie czasy ze rodzisz sie niewolnikiem z nieco wieksza swoboda. Duze corpo i lobbing robi wszystko aby smycz ukrócić, w tym oczywiscie betonowe inwestycje, kredyty na wysoki procent, ubijanie małych firm itd. to ze ci sie nie chce to normalne, czlowiek ile ma czasu dla siebie pracujac? Dobra ma 24h z czego 9 godzin to praca plus dojazd(moze wiecej?) i masz do podzialu 15 godzin na sen plus przygotowanie sie do pracy
  • Odpowiedz
@telegazeciarz:

Kiedyś też miałem ciężko w tym temacie, doszło do tego, głównie to pocieszał mnie rozwój osobisty i że coś staję się lepszy. Ale nie na długo, bo straciłem wszelką nadzieję w ludzkość i też siebie. Bo też gorzej ze zdrowiem psychicznym, a wszystko próbowałem już.

Skończyło się na tym, że ledwo przeżyłem, chory mocno byłem. No i tak ledwo żywy, w niedoli wielkiej to codzienne czytanie Biblii pomagało
  • Odpowiedz