"chronologia miała być taka: najprzód w zimie przyjechał Gałczyński do Wilna sam, potem wynajął pokój w domku nad Wilenką. Potem przyjechała Natalia. Potem w oknie ich pokoju pękła szyba. Potem Gałczyński zakleił to pęknięcie księżycem narysowanym na kółku papierowym(...)"

Czyż to nie urocze?

#ksiazki #literatura #czytajzwykopem #dwudziestolecie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach