Hrabia mówi do Jana pocierając palcami:
- Janie, czy to jest g---o czy plastelina?
Jan bierze na palec i wącha.
- Hrabio, to jest g---o.
Na to Hrabia:
- No tak... Bo niby skąd w mojej dupie plastelina.
- Janie, czy to jest g---o czy plastelina?
Jan bierze na palec i wącha.
- Hrabio, to jest g---o.
Na to Hrabia:
- No tak... Bo niby skąd w mojej dupie plastelina.











Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi:
- Panie hrabio znowu przyszedł ten żebrak który twierdzi, że jest pana bliskim krewnym i że może tego dowieść.
- To chyba jakiś idiota?
- Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!