Leonid Breżniew prosi do swojego biura Jurija Andropowa, szefa KGB
[Breżniew] - Towarzyszu, powiedzcie, ile my właściwie mamy Żydów w Związku Radzieckim
[Andropow] - Około 20 milionów, towarzyszu sekretarzu
[Breżniew] - A jak myślicie, jeśli pozwoliłbym im wyjechać, to ilu Żydów opuściłoby ZSRR?
[Andropow] - Jakieś 100 milionów, towarzyszu sekretarzu

#humor #dowcip #zsrr #komunizm #zydzi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I was at my bank today; there was a short line.
There was just one lady in front of me, an Asian lady who was trying to exchange yen for dollars. It was obvious that she was a little irritated...
She asked the teller, "Why it change? Yesterday, I get two hunat dolla of yen. Today, I only get hunat eighty. Why it change?"
The teller shrugged his shoulders and said, "Fluctuations..."
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tata, mama i synek stoją przed budką z lodami. Tata zamówił lody czekoladowe, mama waniliowe. W tym momencie ojciec z rozmachem trzaska synka w głowę i pyta: 
- A ty jakie chcesz, Wielki Łbie? 
Oburzona starsza pani pyta: 
- Dlaczego pan go bije i tak wyzywa?! 
Ojciec na to: 
- Są trzy rzeczy w życiu, które facet chce mieć.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Budzi się facet na tylnym siedzeniu jadącego auta. Spogląda na siedzenie kierowcy, a tam wielki, napakowany typ z czerwoną skórą i rogami na głowie.
- Co się dzieje? Gdzie ja jestem?! - pyta kierowcy.
- Umarłeś. Jestem diabłem i wiozę cię tam, gdzie twoje miejsce.
Facet wygląda za okno i blednie.
- Jak tu strasznie, brzydko... I tak szaro, depresyjnie.
- Zgadza się - mówi diabeł.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przez pustynię jedzie na wielbłądzie Arab, a obok ledwie żywa biegnie jego żona. 
Spotykają jadącą z naprzeciwka karawanę: 
- Dokąd się tak śpieszysz? - pyta przewodnik karawany. 
- Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala.

#dowcip #suchar #heheszki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Idzie pewien Arab z żoną po pustyni, mąż oczywiście siedzi na wielbłądzie, a żona dźwiga za nim toboły. Maszerują tak dobre 2 tygodnie i w pewnej chwili mąż mówi do żony:
- Żono ty moja, idź do domu i przynieś mi linijkę i ołówek.
- Ależ mężu... Po co ci to? Do domu jest 2 tygodnie drogi.
- Nie dyskutuj ze mną. Idź do domu po to, o co prosiłem.
Żona posłusznie powędrowała do domu, a
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien Polak złowił złotą rybkę:
- Jestem złotą rybką i spełnię Twoje jedno życzenie, ale pamiętaj, że Twojemu sąsiadowi spełnię je dwukrotnie.
Polak myśli, myśli i myśli, aż w końcu wymyślił


Dowcip z pewnej książki
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lotczyk: Gdzies w środku powinien być
Na to Belg:
- My kupiliśmy 100.000 pudełek kredy! Postawimy maszyny wydające kredę na każdym rogu ulicy. Jak terroryści zrobią zamach to wszędzie pojawią się natychmiast, NATYCHMIAST setki narysowanych serduszek i napisów LOVE i LIBERTE.
  • Odpowiedz
Gliniarz z drogówki wraca do domu i od progu woła syna:
-Pokaż dzienniczek!
Syn wyciąga dzienniczek. W środku kilka pał i 100 złotych. Ojciec wprawnym ruchem chowa kasę i mówi:
-No, przynajmniej w domu wszystko w porządku.

(
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach