W straży pożarnej dzwoni telefon. 
- Dzień dobry, czy to ZUS? 
- ZUS spłonął. 
Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon. 
- Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. 
Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi facet do lekarza i w dość pokrętny sposób opowiada o swoich dolegliwościach. Lekarz pomimo starań i wnikliwych pytań nie jest w stanie postawić diagnozy, więc postanawia wypisać pacjentowi receptę i zaprasza go do kontroli za tydzień. Pacjent czyta receptę:

CCNWCMKJADMJSINS

Z niedowierzaniem zgodnie z poleceniem lekarza chce zrealizować receptę we wskazanej aptece - podaje receptę farmaceucie. Aptekarz rzuca okiem na receptę odwraca się i podaje pacjentowi największy flakon syropu.
Pacjent nie wytrzymuje i
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poranek w lesie. Cisza, spokój, jedynie delikatny śpiew ptaków przebija się przez ciszę. Pierwsze promyki słońca zaczynają przebijać się przez korony drzew oświetlając liście pokryte rosą. Zwierzątka budzą się ze snu i z wolna kroczą po mchu i igliwiu. Wiewióreczka zakopuje orzeszka. Sarenka skubie delikatne listki. Krecik poprawia swój kopczyk. Zajączek kica wesoło, ptaszek karmi robaczkami swe nowo wyklute maleństwa. Nagle czuć niepokój. zwierzęta podnoszą głowy i nasłuchują. Śpiew ptaków
milknie. Panuje
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nieopodal domu Icka i jego żony Salci wprowadził się młody lekarz. Od tej pory Salcia coraz częściej chorowała i chodziła do doktora na wizyty. Doszło już nawet do tego, że co dzień dolegało jej coś innego. Icek zwierzył się z tego problemu znajomemu Moszkowi. Moszek poradził aby przy następnym wyjściu Salci wziąć drabinę i wejść na dach domu. Stamtąd Icek będzie miał widok na sypialnię lekarza. No i następnego dnia gdy Salcia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mąż wyjeżdżał w delegację. Przed wyjazdem mówi żonie: 
- Rozumiem, że masz swoje potrzeby. Zbudowałem ci robota. Jeśli tylko będziesz potrzebowała mężczyzny, po prostu zawołaj "Boria!" i on wszystko zrobi. 
- Dobra. 
Mąż wyjechał. Wieczorem żonie zachciało się i zawołała: "Boria!" 
Robot się włączył i zabrał się do akcji. Po jakimś czasie żona zdała sobie sprawę, że nie wie, jak wyłączyć diabelstwo. Zaczęła wołać o pomoc. Pojawiła się sąsiadka i pyta: 
-
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szybki Bill zabawia sie z żoną szeryfa. Nagle słychać pukanie do drzwi. Kochanka przerażona prosi Szybkiego Billa, by jakoś uciekł, bo jak zobaczy go jej mąż, to go zatłucze.
No to Bill niewiele myśląc wyskakuje przez okno. Żona szeryfa zadowolona z tego, że znów udało się jej wykiwać męża i że jej nie nakryje, otwiera drzwi, a tam Szybki Bill:
– Spodni zapomniałem…
( ͡° ͜ʖ ͡°) #
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zając przychodzi do niedźwiedzia.
- Ty niedźwiedź dawaj idziemy na disco!!! Tylko pamietąj zebyś mi znowu nie w--------ł jak się najebiesz.
Niedzwiedz się zgodził...i poszli. Rano zając się budzi: połamana szczęka, ręka wywiniąta w drugą stronę, cały w siniakach, oczy podbite.
Budzi niedzwiedzia i mowi:
- I co, jednak mi w----------ś??
Na to niedźwiedź:
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
Marek spotyka na ulicy smutnego Darka:
- Stary, co się stało?
- Teściowa była w Egipcie i jadąc na wielbłądzie wjechała w przepaść.
- Nie mów, że po mamusi płaczesz!?
- Mi wielbłąda szkoda, toż to takie miłe zwierzę...

#dowcip #heheszki
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Studencie! 
Doprowadź do chaosu w swojej okolicy! 
Poczekaj, aż kiedyś zauważysz młodych, pracujących robotników drogowych . 
Zadzwoń na policję i powiedz, że grupa studentów, przebranych za robotników robi dziury na ulicy - z powodu zakładu. 
Potem podejdź do robotników i powiedz im, że jacyś studenci, przebrani za policjantów będą próbowali ich aresztować. 
Usiądź, obserwuj i baw się.. :-)) 
#heheszki #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Granica polsko-białoruska. 
Korek na 30 kilometrów. 
Czas oczekiwania na odprawę kilkanaście godzin. 
Zniecierpliwiony polski kierowca TIR-a podchodzi do białoruskiego pograniczniaka: 
- Ej .. kolego! 
- No szto?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach