Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- Dzien dobry
- Dzień dobry
- Chciałbym kupić okulary
- Jakie?
- Do widzenia
- Do widzenia
- Dzień dobry
- Chciałbym kupić okulary
- Jakie?
- Do widzenia
- Do widzenia
Dzień jak co dzień;
Marcin - prosty szary gimnazjalista, wraca do domu ze szkoły.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie grupka siedzących pod jego blokiem dresów.
Za każdym razem, gdy przechodzi obok nich, słyszy to samo pytanie: ,,Co się patrzysz?", po czym starał się ich zignorować.
Marcin miał już serdecznie dość tej łysej wiecznie pijanej bandy, lecz strasznie się ich bał.
Pomyślał: ,,Muszę im coś odpowiedzieć, żeby mi dali w końcu spokój''
Marcin - prosty szary gimnazjalista, wraca do domu ze szkoły.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie grupka siedzących pod jego blokiem dresów.
Za każdym razem, gdy przechodzi obok nich, słyszy to samo pytanie: ,,Co się patrzysz?", po czym starał się ich zignorować.
Marcin miał już serdecznie dość tej łysej wiecznie pijanej bandy, lecz strasznie się ich bał.
Pomyślał: ,,Muszę im coś odpowiedzieć, żeby mi dali w końcu spokój''
- 12
Facet miał osiedlowy sklepik i stwierdził, że fajnie by było, żeby ktoś witał klientów. Postawił przy drzwiach papugę. Papuga witała klientów zwykłym "Dzień dobry", czasami dodając coś od siebie np. "Dzień dobry przyjacielu".
Jednak była jedna klientka, której papuga nie lubiła i zawsze witała ją słowami "Dzień dobry, k---o".
Klientka w pewnym momencie poskarżyła się właścicielowi. Ten stwierdził, że klientka jest ważniejsza od papugi i postanowił przefarbować papugę na biało-czarno za karę.
Znowu postawił ją
Jednak była jedna klientka, której papuga nie lubiła i zawsze witała ją słowami "Dzień dobry, k---o".
Klientka w pewnym momencie poskarżyła się właścicielowi. Ten stwierdził, że klientka jest ważniejsza od papugi i postanowił przefarbować papugę na biało-czarno za karę.
Znowu postawił ją
Wchodzi chłop do obory, patrzy - leży krowa pęknięta. "Jedyna żywicielka rodziny stracona!" pomyślał z rozpaczą, wziął się i powiesił pod sufitem.
Wchodzi żona chłopa do obory. Patrzy - leży krowa pęknięta, chłop wisi nieżywy pod sufitem. Pod wpływem szoku bez wahania przerzuca powróz przez belkę i nuże - powiesiła się obok chłopa.
Wchodzi starszy syn do obory. Patrzy - leży krowa pęknięta, a nad nią dyndają jego rodzice. Zrozpaczony bez chwili zwłoki dołącza
Wchodzi żona chłopa do obory. Patrzy - leży krowa pęknięta, chłop wisi nieżywy pod sufitem. Pod wpływem szoku bez wahania przerzuca powróz przez belkę i nuże - powiesiła się obok chłopa.
Wchodzi starszy syn do obory. Patrzy - leży krowa pęknięta, a nad nią dyndają jego rodzice. Zrozpaczony bez chwili zwłoki dołącza
5
wizyta w pubie

- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- 23
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

Mieszkam w bloku na 3 piętrze i pracuję na zmianę popołudniową.
W pewną sobotę, starszy ode mnie sąsiad, około 40 lat, mieszkający piętro pode mną, z którym zawsze utrzymywałem dobre stosunki (dzień dobry i te sprawy), nawarczał na mnie, że codziennie przeze mnie chodzi niewyspany i wnerwiony, bo jak ja kładę się spać późno w nocy, a on w tym czasie już dawno śpi, to niby zrzucam z nóg laczki na podłogę i
W pewną sobotę, starszy ode mnie sąsiad, około 40 lat, mieszkający piętro pode mną, z którym zawsze utrzymywałem dobre stosunki (dzień dobry i te sprawy), nawarczał na mnie, że codziennie przeze mnie chodzi niewyspany i wnerwiony, bo jak ja kładę się spać późno w nocy, a on w tym czasie już dawno śpi, to niby zrzucam z nóg laczki na podłogę i
Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ma Pani rękawiczki męskie?
- A jakie? Skórkowe czy wełniane?
- Skórkowe.
- To proszę przejść obok.
- Ma Pani rękawiczki męskie?
- A jakie? Skórkowe czy wełniane?
- Skórkowe.
- To proszę przejść obok.
Mirki, znacie ten stary dowcip?
Jest 1 kwietnia i mała Zosia biegnie do mamy, która kroi w kuchni cebulę na obiad, krzycząc:
- Mamo! Mamo! Tata się powiesił na strychu!
- Rany boskie! - Matka rzuca wszystko, pędzi na górę. Wpada na strych, rozgląda się, a na strychu pustu. Po chwili wpada uśmiechnięta i dumna z siebie Zosia, od progu mówiąc:
Jest 1 kwietnia i mała Zosia biegnie do mamy, która kroi w kuchni cebulę na obiad, krzycząc:
- Mamo! Mamo! Tata się powiesił na strychu!
- Rany boskie! - Matka rzuca wszystko, pędzi na górę. Wpada na strych, rozgląda się, a na strychu pustu. Po chwili wpada uśmiechnięta i dumna z siebie Zosia, od progu mówiąc:
Pewnego razu był sobie chłopak który zapytał dziewczynę:
-Wyjdziesz za mnie?
a ona odpowiedziała:
-NIE!
I chłopak żył długo i szczęśliwie, już zawsze jeździł na motocyklu, chodził na ryby, na polowania, grał na konsoli, pił dużo piwa i szkockiej, miał kasę w banku, mógł zostawić podniesioną deskę w kiblu i pierdzieć gdzie tylko chciał.
-Wyjdziesz za mnie?
a ona odpowiedziała:
-NIE!
I chłopak żył długo i szczęśliwie, już zawsze jeździł na motocyklu, chodził na ryby, na polowania, grał na konsoli, pił dużo piwa i szkockiej, miał kasę w banku, mógł zostawić podniesioną deskę w kiblu i pierdzieć gdzie tylko chciał.
konto usunięte via Android
- 136
@Cinoski ooo, to o mnie :D Z tą różnicą, że nie stać mnie na motocykl, na łowienie ryb i polowania nie chodzę bo mnie nudzą a kasę w banku mam, ale tylko po wypłacie :/
- 248
- 10
Profesor: Samolot przewoził 500 cegieł. Jedna cegła wypadła z samolotu. Ile cegieł pozostało na pokładzie??
Student: Cóż, to proste! 499!
Profesor: To prawda. Następne pytanie. Jak umieścić słonia w lodówce w trzech krokach??
Student: 1. Otwórz lodówkę, 2. Umieść słonia 3. Zamknąć lodówkę.
Profesor: Następne. Jak umieścić jelenia w lodówce w czterech krokach?
Student: 1. Otwórz lodówkę. 2. Wyciągnij słonia. 3. Wsadź jelenia. 4. Zamknij lodówkę.
Student: Cóż, to proste! 499!
Profesor: To prawda. Następne pytanie. Jak umieścić słonia w lodówce w trzech krokach??
Student: 1. Otwórz lodówkę, 2. Umieść słonia 3. Zamknąć lodówkę.
Profesor: Następne. Jak umieścić jelenia w lodówce w czterech krokach?
Student: 1. Otwórz lodówkę. 2. Wyciągnij słonia. 3. Wsadź jelenia. 4. Zamknij lodówkę.
@mjfotocompl: pamiętam jak ten żart mi kolega opowiadał w podstawówce, czyli jakieś 10-12 lat temu xD tylko wtedy po prostu mi zadawał pytania, a nie że to student odpowiada
- 5
#heheszki #takaprawda #dowcip
Na politechnice, na kierunku budownictwo, odbywa się wykład na temat BHP. Profesor mówi do studentów:
Wyobraźcie sobie, że jesteście brygadzistami na budowie. Na waszych oczach pracownik spada z rusztowania. Jakie są wasze pierwsze działania?
Studenci:
- Trzeba zadzwonić po karetkę!
Na politechnice, na kierunku budownictwo, odbywa się wykład na temat BHP. Profesor mówi do studentów:
Wyobraźcie sobie, że jesteście brygadzistami na budowie. Na waszych oczach pracownik spada z rusztowania. Jakie są wasze pierwsze działania?
Studenci:
- Trzeba zadzwonić po karetkę!
źródło: comment_M9E5Pf8x13f705si2W2XX2ay0Lw2K0BC.jpg
Pobierz@skrytobojca ale musi mieć ))¯_(ツ)_/¯





















- Ej stary, zapisałem się na studia!
- Co? Przyjęli Cię?
( ͡º