Dziwna pustka we mnie...
Kiedyś chociaż człowiek był zdolny do ucieczki w marzenia, "wymyślone scenariusze", analiz i przeżywania książek/filmów/seriali... To było moją siłą napędową, aby jakoś radzić sobie w życiu.
A teraz?....
W głowie mam jedną wielką otchłań. Ani duchowość, ani świat nauki - nic nie daje mi ukojenia. Wszystko wydaje mi się takie kruche i bez sensu...
Od dłuższego czasu nawet nic mi się już nie śni - ani dobre sny, ani koszmary...
Smutne to wszystko.
Kiedyś chociaż człowiek był zdolny do ucieczki w marzenia, "wymyślone scenariusze", analiz i przeżywania książek/filmów/seriali... To było moją siłą napędową, aby jakoś radzić sobie w życiu.
A teraz?....
W głowie mam jedną wielką otchłań. Ani duchowość, ani świat nauki - nic nie daje mi ukojenia. Wszystko wydaje mi się takie kruche i bez sensu...
Od dłuższego czasu nawet nic mi się już nie śni - ani dobre sny, ani koszmary...
Smutne to wszystko.

































rojek = jorek