Czytałem Diune tom 1 jakieś lata temu i zastanawiam się czy czytać jeszcze raz pierwszy tom przed filmem? Czy film wiernie trzyma się książki? Myśle ze go obejrzę i potem ogarnę sobie pozostałe tomy. Pamietam ze pierwszy tom mnie zachwycił, ale nigdy jakoś nie miałem okazji przeczytać reszty serii

#diuna
No więc obejrzałem.

Spoiler free.

Diuna to dla mnie najlepsza książka/seria jaką kiedykolwiek przeczytałem. Ma to pewnie duży wpływ na odbiór filmu.

Rozumiem tych, którzy nie czytali i mówią, że to trailer, albo że jest nudny. Widziałem jak nastolatki wychodziły z sali z nudów, oczekując innego typu widowiska.
Te osoby pewnie nie obejrzą drugiej części.
Ja z chęcią obejrzałbym pierwszy tom w więcej niż 2 częściach.

Jest dużo aspektów i pojęć, które
@budyn: widowisko jest w pytę.



Odwzorowanie ksiażki bardzo dobre, a wymiana męszczyzny na kobietę nie zrobi wielkiej różnicy bo z tego co pamiętam to w ksiażce matka była nieznana i ojciec był ważny, a tutaj będzie odwrotnie. Sama wymiana tak jak napisałeś: parytet :)

Czarnych faktycznie dużo, ale wpasowali się bardzo dobrze. Akcja dzieje się na pustyni, więc stereotypowo mi pasowało: jest putynia muszą być czarni :)

Kreakcje aktorskie były świetne.
Diuna (część pierwsza) obejrzana. Cykl czytałem kilkanaście lat temu, ale na oko fabuła filmu całkiem wiernie oddaje książkę.

Dla tych którzy nie znają książek szybkie FAQ:

Dlaczego w roku 10 tysięcznym, mając możliwość podróży międzygwiezdnych tłuką się bronią białą?
Jak widać w filmie mają technologię tarczy osobistej która zatrzymuje szybko poruszające się obiekty. Mają także lasery, ale zgodnie z książką strzał laserem w tarczę powoduje efekt podobny do wybuchu bomby atomowej,
beast - Diuna (część pierwsza) obejrzana. Cykl czytałem kilkanaście lat temu, ale na ...

źródło: comment_1634929320NQP4nrxYWUiPll6FKpLmao.jpg

Pobierz
@Wiesz_Kto: Nie wiem ile będzie części, z książek na pewno jest materiał na jeszcze parę. Jeśli chodzi o głos, to generalnie w świecie z książki ze względu na zakaz stosowania komputerów bardzo mocno inwestują w rozwój i kontrolę ludzkiego umysłu. Normalną rzeczą jest np. "imperialne warunkowanie" czyli coś jakby hipnoza/pranie mózgu które pozwala zakazać atakowania imperatora jego sługom. Nawigatorzy też wykorzystują ludzki umysł podrasowany przyprawą aby móc sterować statkami kosmicznymi zamiast
@michalbartek: Zależy o co pytasz. To ten sam gatunek i podobna skala, ale IMO Diuna jest książka zupełnie innego formatu. Asimov pisał w infantylny i w gruncie rzeczy dość prosty sposób, a jego historie były zwykle małoskomplikowane. Poza tym kiepsko radził sobie z przewidywaniem jak zmieni się społeczeństwo w obliczu rozwoju nauki i historii.
Z kolei Herbert pod każdym z tych względów poradził sobie lepiej.
Już można spojlerować więc powiem tylko tyle, że fil mi się nie podobał. Aktorzy dobrze dobrani. Tylko co z tegojaknie dane im było grać? Nudne to jak pustynia i wlecze się jak pustynia. Gdyby nie reklama to mało kto by to chciał oglądać bo seriale czy filmy na Netflix mają więcej akcji, efektów specjalnych czy fabuły. Tu wieje po prostu nudą. Lepsza już wersja Lyncha
#diuna
@#!$%@?: moim zdaniem to bardzo ważne spostrzeżenie co do gry aktorskiej - wg mnie Villeneuve tak bardzo skupił się na budowie klimatu, że w zasadzie wszystko inne leży. Ja jako widz nie czułem żadnego związku z postaciami. Co więcej, relacje pomiędzy nimi samymi były miałkie. Np. ktoś ginie - i nikogo to nie obchodzi. Po prostu klimat się dzieje. A ja po zakończeniu filmu nie czuję żadnego impactu.

Efekty specjalnie są wprowadzone
@maggotbrain15: ja też nie poczułem związku z postaciami. Co dziwne bo u Lyncha czy w serialu z 2000 roku ta więź szybko następowała. Tutaj jedynie kila scen gdzie w tle widzimy ogromne statki robić mogą chwilowe wrażenie i chyba tyle jeśli chodzi o mnie bo odpaliłem dzisiaj serial z 2000 roku i mnie bardziej wciągnął
@keram-us: Ogólnie obaj mantaci praktycznie są pomijalni w tej adaptacji... A przecież spór między atrydami/harkonenami to głównie wojna tych dwóch umysłów. Początek i koniec (oraz dobór aktorki) wydaje się sugerować że w dalszej części dostaniemy MarySue Hani...
Można się spierać o to czy wato byłoby wpleść trochę "wiedzy" z prequeli książkowych.
Scena z krwią i sardaukarami - może jeszcze powinni jeść ludzkie mięso, bo jest tak przerysowana że aż boli.
Generalnie
@bellazi: ja w Imaxie bylem robi wrazenie chociaz momenty przejsc pomiedzy ciemnymi i jasnymi scenami oslepialy
@hawat: Akurat z tym ze wszyscy „diversity” dobrzy to nie do konca - zdrajca to azjata;) no i poza tym, nie lubie tego generalizowania ze to ma miec jakis efekt.

Mnie skolei strasznie irytowaly wizje, w ktorych tylko Zandaye pokazywali, no dobra byla jedna scena walki jihadu, ale no #!$%@?. Wygladalo to jakby nastolatek
Zamiast Gry o Tron - W pustyni i puszczy. Diuna w wykonaniu Villeneuve'a nie jest godną adaptacją powieści Herberta.

Recenzja bezspoilerowa.

I już na wstępie zaznaczę, że ten film poległ na poziomie scenariuszowym. To stąd biorą się wszystkie problemy najnowszej Diuny.

Diuna w wykonaniu Villeneuve'a jest maksymalnie uproszczoną adaptacją książki Herberta. Do tego poziomu uproszczoną, że aż boli. Ci którzy dobrze znają uniwersum Diuny - wyjdą z kina zawiedzeni. Wszelkie intrygi, spiski,
waro - Zamiast Gry o Tron - W pustyni i puszczy. Diuna w wykonaniu Villeneuve'a nie j...

źródło: comment_1634827103On2Vq0xTWD30iakiCWZ58S.jpg

Pobierz
@waro za mało czerwia. Matka Bene Gesserit i Jessica były u Lyncha bardzo udane. Silne, dumne. Zakończenie części (?) w momencie przybycia do Fremenów to rozczarowanie. Za dużo #!$%@? na linii książę i syn. Czarna, młoda kobieta w miejsce starszego mężczyzny planetologa Lieta, no cóż, zanetfliksilo. Nie czepiam się. U Lyncha wystąpili wyłącznie biali. Baron rzadko i łagodny jak baranek porównując z książkowym. Gdzie jest Feyd Rautha? Rabban ma swoje 30 sekund.
Fani Diuny z pewnością wyjdą z kina rozczarowani, a może i nawet wku*wieni


@waro: Ja wyszedłem zachwycony, jak na film który ma przyciągnąć widzów a przy okazji oddać ile się da wierności książce moim zdaniem film robi to dobrze. Gdyby był 100% wierny powieści mało kto by poszedł do kina na to.

Pytań oczywiście powstaje o wiele więcej. Dlaczego w świecie gdzie ludzie podróżują statkami kosmicznymi i mają system naprowadzania rakietowego,
Kontynuacja jego syna jest warta uwagi?


@69guziec: Nie, trzymaj się z dala od tego gówna. Jeśli boisz się niesatysfakcjonującego zakończenia oryginalnej serii, możesz przestać czytać po 4 tomie (Bóg Imperator) który ładnie zamyka najważniejsze wątki.
Cóż, nie wytrzymałem i obejrzałem film przed premierą w kinie. Jest dobrze, trochę Jessica przesadnie emocjonalna. Wersja reżyserska aż się prosi o wypuszczenie w przyszłości no i oczywiście druga część musi powstać. Mam nadzieję, że ludziom się spodoba, sięgnął po książki i kolejne ekranizacje to tylko będzie kwestia czasu.

#diuna